Jeżeli rozmawiam z pastorem o chrzcie dzieci i podaję argumenty z Pisma że jedyną dozwolona formą chrztu jest chrzest wierzącego przez zanurzenie, a pastor mówi że za dużo myślę, to o czym to świadczy?
Ostatnio w zborze, kiedy rozmawialiśmy, na moment przeszliśmy na temat tych, co zmarli zanim przyszedł Chrystus a nie pochodzlili z Izraela i tych co zmarli nie słysząc nigdy o Chrystusie. Może ma ktoś jakąś ciekawą koncepcję, ale opartą na Słowie Bożym?
Herezja w Kościele powstawała w bardzo prosty sposób. Przez ludziktórzy próbowali dostosować Biblię do swoich poglądów, a nie na odwrót. Herezja powstawała wtedy, kiedy polegano na własnym natchnieniu a nie na pełnym tekście Słowa Bożego; powstawała wtedy, kiedy nicponie dostosywali naukę Kościoła i Pisma do różnych pogańskich filozofii nie dbając o czystość przekazywanej nauki, ale na ilosci ludzi, których udało się w ten sposób zwieść i na pogłębianie swojej władzy nad nimi. W historii wielu było takich nicponi, jak rzekomy św. Augustyn czy podobnie św. Tomasz z Akwinu, którzy głęboko w powarzaniu mieli autorytet Biblii, a na pierwsze miejsce wstawili własną naukę, często inspirowaną zupełnie niezwiązaną z Kościołem Chrystusa, nauką pogańską. W ten sposób powstały takie herezje, jak np. transsubstancjacja będąca jednym z wielu pogądów Arystotelesa, czy prymat papieża, będący germańskim poglądem na władzę, msze jako ofiarę, gdzie na miejsce ofiar pogańskich wstawiono rzekomo "schrystianizowaną" ofiarę, ale tak na prawdęjest to nadal to samo pogaństwo; czyściec jako jedna z wielu herezji byłą o tyle nikczemna, że w końcu Kościół Chrystusa powiedział temu nie i w ten sposób doszło do otwartego wypierania herezji, choć nie do końca sięto udało. Jednak nadal pozostaje fakt faktem, że herezja bierze się stąd, że ludzie, w tym przypadku władze kościoła rzymskokatolickiego, nietrynitarianie, prawosławni, starokatolicy, lub inni którzy nie wyznają prawidłowej nauki zawartej w Piśmie, dostosowuję naukę Pisma do swoich poglądów i wykrzywiają proste drogi Pańskie. Na szczęście Pismo mówi co robić z takimi kacerzami: Gal. 1:8 8. Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! Tak więc te słowa z Listu do Galacjan kieruję do wszystkich tych, którzy nadal postępują drogą nieprawości i przekrzywiają Ewangelię
Dzisiaj jak powszechnie wiadomo, obchodzona była pamiątka Reformacji, czyli błogosławionego przez Boga poruszenia wiernych, którzy wspomagani przez Ducha Świętego postanowili zrzucić jarzmo antychrysta, jakim jest papiestwo. Zaczęło się skromnie, bo jak wiemy, dokładnie 492 lata temu Marcin Luter wywiesił 95 tez o naduzyciach związanych z odpustami w rzymskokatolicyzmie. Zapewne wtedy jeszcze nie przewidywał, że to jakże skromne wystąpienie spowoduje że Kościół Chrystusa będzie mógł otwarcie funkcjonować, przynajmniej w europie. W innych krajach Kościół Chrystusa nadal jest tępiony, tak jak na przykład w krajach wschodnich, gdzie pasterze Kościoła giną, mordowani za żywą wiaręw Zbawiciela. Ale wracając do Reformacji, nawet nie śmiem sobie wyobrażać, co by było, gdyby Reformacja nie była prowadzona przez Ducha Świętego, i Lutra albo dopadła by pogańska inkwizycja, albo inne służby porządkowe rzymskokatolickiej tyrani. Albo jednak, w skrócie wyglądało by to tak jak w czasach Lutra, zacofanie, nie byłoby tylu odkryć, zamiast komputera orałbym pewnie teraz pole, a zamiast Biblii albo bym nic nie umiał, albo by dano do czytania żywoty jakiś rzymskokatolickich przeklętych. Również pewnie bałbym się tego, aby pełnić dobre uczynki aby zasłużyć sobie na zbawienie, bo wyobrażemnie Boga byłoby jako tego który tylko ogniem pali tych którzy źle czynią i tych którzy sprzeciwiają się rzymskokatolickiej władzy. Tak więc nie sposób przecenić to co osiągnięto dzięki Reformacji, która nota bene nadal trwa. Bo mimo że tyle dobrego się stało, niektórzy odeszli od Biblijnej nauki, tak jak np. Kościół w Szwecji, albo gdzie indziej na północy, co jest smutne. Dlatego modle się że kiedyś odzyskają wzrok i nie będą tak jak rzymskokatolicy ślepymi przewodnikami ślepych. I jeszcze coś, wielu zagubionych ludzi uważa ze 31 października to jakieś halołin, a nie wiedzą, że nie ma to nic wspolnego z Bogiem, a wręcz ma wiele wspólnego z szatanem. Sądzę że dpbrze by było modlić się o takich ludzi.
Druga sprawa, jak zapewnie widać, ostatnio nie pisałem zbyt wiele, wynika to ze zbyt dużej ilości zajęć jakie na siebie wziąłem i teraz staram się to jakoś uporządkować, ale takze musiałem troche przestać zajmować się sprawami "teologicznymi" aby "naładować baterie",tak więc będę pisać jak na to czas i łaska Boża pozwoli.