|
Blog > Komentarze do wpisu
Ekumenizm - prawdziwa historiaEkumenizm jaki znamy obecnie, jest wytworem ubiegłego wieku. Tak, nie ma co ukrywać że pewne ruchy ekumenickie, głównie w środowiskach protestanckich działały już u końca XIX wieku, spotykając się z ostrą krytyką hierarchii rzymskokatolicyzmu. Pierwszym osiągnięciem działań ekumenicznych Kościołów Protestanckich i części starokatolickich było utworzenie w 1948 roku Światowej Rady Kościołów, która skupiła kościoły wszystkich konfesji, poza kościołem rzymskokatolickim, o którym od razu można powiedzieć, że nie należy do żadnej organizacji ekumenicznej. Następnym ekumenicznym dziełem, na mniejszą skalę bo w europie, było powołanie do życia takiej organizacji jak Konferencja Kościołów Europejskich. Jak zwykle, i do tej organizacji kościół rzymskokatolicki nie należy i nie miał żadnego wkładu w jej powstanie. Już najbliższym nam dziele ekumenicznym, dosłownie, lokalnym, jest Polska Rada Ekumeniczna. W marcu 1944 roku w kaplicy metodystycznej w Warszawie duchowni Kościołów Ewangelicko-Augsburskiego, Ewangelicko-Reformowanego, Metodystycznego, Starokatolickiego Mariawitów i Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego podpisali dokument „Konfesja Polska. Wyznanie wiary polskich chrześcijan”. 15 listopada 1946 roku w Warszawie oficjalnie konstytuuje się Chrześcijańska Rada Ekumeniczna (od 1958 r. zwana Polską Radą Ekumeniczną) w obecności 46 delegatów z 12 Kościołów, które przystępują do Rady. W tej organizacji również nie ma kościoła rzymskokatolickiego. kościół rzymskokatolicki jako organizacja nie przystąpił do żadnej grupy ekumenicznej, w nielicznych ma jedynie status obserwatora, ale nie kościoła zrzeszonego, a mimo to, wielu ma fałszywe wyobrażenie na temat działalności. W oparciu o historie wszystkich organizacji, które za cel stawiają sobie ekumenię, zastanawiające jest, dlaczego w wyobraźni polskich rzymskokatolików to właśnie kościół rzymski jest tym który jest przodownikiem ekumenii? Odpowiedź może być prozaicznie prosta, chodzi o to, że kościół rzymskokatolicki jako największy w RP po prostu fałszuje to, że wielokrotnie potępiał Chrześcijańską ekumenię i dopiero za panowania Wojtyły rozpoczął niemrawe kroki w celu zbliżenia z Chrześcijaństwem. Chociaż wiem że to się nie spełni, ale mam nadzieje że kiedyś, w jakiejś przyszłości kościół rzymskokatolicki znajdzie się w obrębie wyznania Chrześcijan, a nie dotychczasowego pogaństwa. niedziela, 25 lipca 2010, hahaku
Komentarze
zimbabwe1990
2010/07/26 17:26:42
Widzisz Hahaku i to jest ciekawe i moim zdaniem warto takie tematy poruszać - choćby dlatego też, że po pierwsze jak piszesz - w Polsce (choć wiem że nie tylko tutaj) Kościół Rzymskokatolicki jest uważany jako ta denominacja, która jest najbardziej "ekumeniczna" (a przecież z kościołów gałęzi katolickiej należą do Polskiej Rady Ekumenicznej tylko Kościół Polskokatolicki i Starokatolicki Kościół Mariawitów - wiem bo sama pisałam nawet o tym niedawno artykuł), a po drugie - dziwna histeria niektórych protestantów odnośnie ekumenii, wiem że może to ostro brzmi, ale ja staram się być obiektywna. Dziwię się tylko, dlaczego uważa się, że ekumenizm ma oznaczać zjednoczenie strukturalne - przecież pierwotnie zbory (czy jak kto woli - społeczności), o których piszą Listy z NT, nie były jednolite strukturalnie i widać już choćby po lekturze Listów, że były różnorodne, chociaż były jednością. Wiem że nie ma znaczenia denominacja, a jedynie szczera miłość do Boga i nawrócenie - takie prawdziwe dzieci Boże zawsze będą jednością, bez względu na denominację i bez względu na odgórne działania ekumeniczne. Pozdrawiam serdecznie :)
2010/08/01 17:10:36
hahaku - Kościół katolicki już jest w obrębie Chrześcijaństwa, tylko twoi przywódcy religijni zaczerniają ci jego oblicze. Zrównywanie Kościoła założonego przez Chrystusa z poganami jest czymś niewyobrażalnie niewytłumaczalnym. Myślę, że prawdziwa jedność nastąpi wtedy, kiedy protestanci przestaną siać propagandę antykatolicką, skończy im się jad zawiści i kiedy w końcu podejdą do tego tematu z pokorą. Podstawowe doktryny protestantyzmu można obalić przez Biblię, więc jedyną rzeczą, jaką powinni robić teraz protestanci to odkryć prawdę, za pomocą Biblii, a nie krytykować chrześcijan, którzy nie zgadzają się z ich zdaniem.
2010/08/02 17:27:37
Skoro "podstawowe doktryny protestantyzmu można obalić przez Biblię" to wielce ciekawe, że to się jeszcze nigdy nikomu nie udało. Natomiast bardzo łatwo doktryny katolickie idą w ruinę, gdy je skonfrontować z Biblią. Kult świętych - niebiblijny, kult relikwii - niebiblijny, kult wizerunków - niebiblijny, komunia (wg. przekonań katolickich) - niebiblijna, spowiedź uszna - niebiblijna, kapłaństwo - niebiblijne, msze - niebiblijne, "woda święcona" - niebiblijna, czyściec - niebiblijny, celibat - niebiblijny, papiestwo - niebiblijne... Wszystko to zostało już dawno obalone - na podstawie Biblii i bez najmniejszego trudu. A Kościół katolicki tyle wziął z pogaństwa, że w żadnym razie nie można go uznawać za chrześcijański. Katolicy zachowują się jak słudzy szatana - czego sam osobiście doświadczam. Jak na taki "chrześcijański kościół", to macie tam masę ludzi z piekła rodem! Tylko bruździć, prowokować, obrażać i awanturować się potraficie. Ot co! TFU! Żadnego ekumenizmu z katolicyzmem być nie może, póki Kościół katolicki za Bogiem nie pójdzie i nie zacznie się zmieniać opierając się o Biblię. O Biblię, a nie o ludzkie nauki zwane "świętą tradycją" i póki katolicy nie przestaną się zachowywać jak uczniowie diabła... :/
2010/08/02 18:02:25
Hae, nie kłóć się tak, takie dyskusje nie mają sensu. Ja wiem po sobie że Bóg daje sam przez Ducha Świętego poznanie wielu prawd, od nas tylko zależy czy je przyjmiemy. Postaw się w sytuacji tych katolików - takie rozprawy i spory czy głoszenie burzy ich światopogląd, burzy ich wizję świata, a pewnie się domyślasz że nie każdy ma ochotę, odwagę i siłę aby to zmieniać. Jeśli głosić Ewangelię, to z miłością, nieważne czy to religijny, ale nienawrócony katolik (są wśród katolików bardzo oddani Bogu ludzie), ateista, satanista, członek ruchu New Age czy muzułmanin. W kościołach protestanckich też nie brak ludzi nienawróconych, dla których ich przynależność kościelna jest tylko pustą tradycją, może w Polsce tego tak nie widać, ale gdy byłam w Niemczech - to jednak widać różnicę.
Miłość jest najważniejsza, bez niej jesteśmy jak cymbały i miedź brzęcząca. Najważniejsze to głosić Dobrą Nowinę Jezusa Chrystusa, a dopiero potem o czczeniu wizerunków czy innych - zrozumienie reszty przychodzi z czasem. Mnie zajęło półtora roku, zanim zrozumiałam pewne prawdy. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale ja wierzę że Bóg nie ma względu na osobę i w każdej denominacji są ci, którzy Go kochają całym sercem, umysłem i duszą. Temat rzeka po prostu, ale widzę że ważny.
Gość: Zorro, ble24.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/02 21:42:44
Cóż HAE czytając twój wpis jestem bardzo zniesmaczo powieważ jeżylk jakiego używasz pokazuje jakim jesteś naprawdę:(.....a szkoda bo owszem kościół katolicki ma za uszami jednak tak jak napisała ZIbi należy trzeźwo patrze na wiele spraw...a nie po przez emocje ..czyzbys był propagatorem moherowych protestantó ...bo owiem ci ż emimo iż jestem protestantem nie podobało mi sie to co napisałem w sensie ton w jakim to napisałeś a co do wpisu o tym że to KK jest tym najwazniejszym cóż, sądzę ,że kazdy kto che na sile przepchać swoje racje nie powinien głośno mówić że jest uczniem Jezusa....owszem bywają sprawy gdzie nalezy zająć odpowiednie stanowisko jednak można to zrobić w sposób o wiele bardziej dający świadectwo i jednoczesnie miłość a nie pokazywania tylko i wyłacznie piany ...smutne to ..a wpis autora popieram.....i się pod nim podpisuje....a swoją drogą to spora ciekawostka, że tak radykalne stronnictwa jak kościół starokatolicki zrobiły krok w stronę protestantyzmu to się ceni....
2010/08/03 23:20:35
Naprawdę jestem łagodnym i spokojnym człowiekiem. Nikomu nic złego nie robię i nikogo nie obrażam. Staram się iść za Chrystusem, choć to nie jest łatwe. Rzecz w tym, że w ostatnim czasie mam już naprawdę serdecznie dosyć katolików - faryzeuszy, którzy dużo mówią o Bogu i Jezusie, ale równocześnie sączą jad w zatrważających wprost ilościach. Nie wszystkich katolików, ale jest grupa takich, którzy autentycznie służą diabłu - i o nich mówię - a ich życie wydaje zgniłe owoce. Ala może coś powiedzieć na ten temat, bo widziała co od nich wycierpiałem.
Niestety, ale widać, że ten Kościół nie jest Bożym kościołem. Wielu, bardzo wielu katolików jest w diabelskiej armii - taka jest, niestety, prawda. Posługują się metodami wręcz barbarzyńskimi. Słowa nie można napisać, żeby nie robili awantur i nie obrażali. A tutaj? Tutaj też katolicki trolling i doprawdy paskudne pomówienia ze strony tego człowieka. Nota bene u siebie na blogu nieraz siał nienawiść. Tego jest już dla mnie po prostu za dużo. Mam serdecznie dość katolików i ich metod terroryzowania każdego, kto ma odmienne zdanie niż oni. Potrafią być stokroć gorsi od pogan - taka jest prawda. 2010/08/03 23:25:24
Tak, masz rację Zorro. Chyba jestem naprawdę skończonym PALANTEM, skoro wszyscy tylko do mnie coś mają, stale jakieś pretensje,m awantury, obrażanie... PRZEPRASZAM, ŻE ŻYJĘ! Tak, wszystko to jest moja wina. Marny ze mnie chrześcijanin, marny ze mnie człowiek... Ot, zwykły palant i nic więcej i lepiej byłoby światu, gdyby mnie nie było., Mi też by było dużo, dużo lepiej!
2010/08/03 23:43:00
Hae, nie przeczę, że wśród katolików (szczególnie tzw. pola-katolików...) jest mnóstwo ludzi o złych sercach, ludzi dla których ważniejsze od Boga są własne tradycje i nie przeczę, że od nich sporo wycierpiałeś. A co mam powiedzieć ja? Mnie w podstawówce za to, że nie chodziłam na religię w szkole straszyli diabłem i piekłem, a mojej koleżance w gimnazjum chłopaki wypisywały na ławce "wiedźma" "heretyczka" i tak dalej.
W każdym kościele, w KAŻDYM, są źli ludzie. I nie ma sensu się tak tym emocjonować. Zorro po prostu napisał, że nie podobał mu się język, jakim się posłużyłeś. A ja po prostu staram się patrzeć obiektywnie - w kościołach protestanckich (co sam też doświadczyłeś) również nie brakuje ludzi złośliwych, plotkarzy i obłudników. Kościół Boży, prawdziwy Kościół jest jeden - ten Kościół jest wszędzie, nieważne czy to jakiś katolicki wieśniak z Afryki czy to baptystyczny nauczyciel z USA, u Boga nie ma względu na osobę i ludzkie podziały. Z drugiej strony, trzeba też odróżnić oszukujących od oszukanych. Nie każdy pola-katolik, wrzeszczący fan Radia Maryja itp. jest faryzeuszem. Trzeba odróżnić zwykłych, prostych ludzi i część duchownych (najczęściej to są ci z młodszego pokolenia, choć też nie zawsze) od tej części duchownych, która jest agresywna i nietolerancyjna i nagina Pismo Święte do swoich poglądów. Wiem że większość katolików w Polsce to ludzie którzy szukają Boga, którzy wiele rzeczy robią w dobrej wierze, może nawet nieświadomie. Ja przebaczyłam tym, którzy mnie wyzywali i prześladowali. Warto przebaczać, jeśli nie ze względu na Boga, to na siebie - żeby nie żyć przeszłością i nie wpaść w użalanie się nad sobą czy zgorzknienie. I uwaga! Ja nie chcę przez to powiedzieć, że należy pomijać to co złe i nie mówić o tym. Oczywiście, trzeba. Ale ważna jest miłość, jak już pisałam - i mądrość. Bo gorliwość bez mądrości nic nie da. 2010/08/04 01:58:24
Ja długo starałem się myśleć, że to margines, że tych krzykaczy jest niewielu w sumie. Ale widzę, jak bardzo się myliłem. Z biegiem czasu widzę coraz więcej zepsucia w tego Kościoła, który zawłaszczył sobie tytuł "Chrystusowy" i uważa, że tylko on jest prawdziwym Kościołem, że tylko w nim jest "pełnia prawdy". Kościół katolicki rozczarowuje, gdy się patrzy na katolików. Może jeden na stu naprawdę wierzy. Ja do nikogo nic nie mam. Trzeba wybaczać - tym bardziej, że są to ludzie zniewoleni przez zło - ale im mniej mieć do czynienia z katolikami, tym spokojniej się żyje.
Coraz mniej mam ochoty na jakikolwiek ekumenizm z nimi. W grudniu byłem na Europejskim Spotkaniu Młodych w Poznaniu. Na kolejne, do Rotterdamu, nie wiem czy pojadę. W chwili obecnej jestem zdecydowany NIE JECHAĆ. Ekumenizm może być tylko pomiędzy uczniami Chrystusa. Jak który katolik jest uczniem Chrystusa to fajnie, niech się włącza, ale... im dalej od Rzymu, tym lepiej. Ten Kościół w średniowieczu rozpalał stosy i w wielu, bardzo wielu ludziach ta średniowieczna mentalność pozostała. I dziś posłaliby chętnie na stos już choćby za słowa: "Papież nie jest żadnym autorytetem", "nie płakałem po papieżu", itp. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że ekumenizm z rzymskim katolicyzmem jest złem. Może uczestnicząc w nim podpisujemy w istocie pakt z diabłem?
Gość: kloss, 178-37-38-146.adsl.inetia.pl
2010/08/04 02:27:06
Dlaczego jest tak trudno o ekumenizm z protestantami? Wyjaśnienie jest proste. Przeciętny zbór 30-40 osobowy zwykle nie może ze sobą wytrzymać i zaczyna się dzielić. Polscy protestanci zmieniają kościoły co 2-3 lata. Po jakimś czasie stwierdzają, że żaden kościół im nie odpowiada i zakładają swój własny - oczywiście "chrześcijański". Ta "chrześcijańskość" to ciągła pogoń za nowymi doznaniami i emocjami. No więc z kim tu się integrować? Z cieniem?
2010/08/04 06:16:12
ekumenizm wewnątrz chrześcijaństwa jest bardzo łatwy. Bowiem opiera się na Chrystusie. Ekumenizm z katolicyzmem jest NIEMOŻLIWY - z winy katolików. M.in. takich, co to wypisują bzdury o protestantach, jak ty.
2010/08/04 06:27:23
Przeszkodą na drodze ekumenizmu są katolickie dogmaty, papiestwo i pycha, która popchnęła katolików do przekonania o własnej nieomylności i że ich Kościół jest jedyny prawdziwy. Przeszkodą jest też kult obrazków i kosteczek. Wszelkie przeszkody są po stronie katolickiej, nie po stronie zborów chrześcijańskich. Wasze prowokacje i pomówienia chrześcijańskim zborom nie zaszkodzą - one szkodzą WAM! Ja osobiście z katolicyzmem nie chcę mieć nic do czynienia i rozważam, by już nie uczestniczyć nigdy w ekumenicznych spędach typu Europejskie Spotkanie Młodych (Taize). Im dalej od Rzymu się trzymać, tym lepiej dla człowieka.
2010/08/04 09:29:09
Ale z drugiej strony Kloss może mieć trochę racji. Są rzeczywiście ludzie i wśród naszych, którym bardziej niż na realnej relacji z Bogiem zależy na tym, aby coś przeżyć. Przychodzą na nabożeństwa jak typowy konsument - gdy "produkt" im się nie podoba, przestają przychodzić.
Trzeba jednak powiedzieć też o tym, że takie "zmienianie kościołów" może być podyktowane głębszymi pobudkami duchowymi, poszukiwaniami. Dlatego lepiej nie oceniać pochopnie serc naszych braci czy bliźnich, dlatego tylko, że ich poglądy i duchowe przeżycia nie pasują do naszych. Ciekawa jestem tylko, jak na te sprawy patrzą protestanci np. z Azji albo Afryki. Amrita, moja siostra w Panu z Indii, wielokrotnie podkreśla np. to, że tam mimo różnic możliwa jest jedność - może dlatego, że indyjscy chrześcijanie są bardzo malutką mniejszością w morzu hinduizmu i innych religii (wszystkim polecam jej blog - można go znaleźć u mnie w linkach). Może z drugiej strony to dobrze, że na Zachodzie postępuje islamizacja - może tamtejsi chrześcijanie się obudzą z marazmu. 2010/08/04 13:15:11
To niewątpliwie prawda. Jest taka "turystyka zborowa" na przykład, ale generalnie jest tego mało. Jeśli zbór jest zdrowy, to ludzie są w nim latami, całe życie nawet. To, że ktoś odchodzi gdzie indziej, to albo na etapie poszukiwań, albo też gdy coś się dzieje naprawdę źle. Oczywiście są też sytuacje, że Bóg powołuje do czegoś nowego, ale wówczas i to odejście jest piękne i relacje międzyludzkie zostają piękne.
2010/08/08 20:23:42
Haereticus:
Naprawdę jestem łagodnym i spokojnym człowiekiem. Nikomu nic złego nie robię i nikogo nie obrażam. Co ciekawe, oczywiście "nikogo nie obrażając", dwa zdania później zaczynasz wylewać pomyje na Kościół katolicki i katolików. Przykro patrzeć. 2010/08/14 21:37:59
Z tych zarzutów do KK, które wymieniłeś Haereticus, to:
Kult świętych - w takim sensie, w jakim mówią o tym protestanci nie występuje w KK, kult relikwii - w takim sensie, w jakim mówią o tym protestanci nie występuje w KK, kult wizerunków - w takim sensie, w jakim mówią o tym protestanci nie występuje w KK, komunia (wg. przekonań katolickich) - biblijna, spowiedź uszna - biblijna, kapłaństwo - biblijne, msze - biblijne, "woda święcona" - nie wiem, czyściec - nie wiem, celibat - biblijny, papiestwo - biblijne 2010/08/15 10:19:49
"Kult świętych - w takim sensie, w jakim mówią o tym protestanci nie występuje w KK"
To ciekawe. Czyli co? - Nie modlicie się do świętych? - Nie malujecie sobie ich obrazków? - Nie obwozicie kości? - Nie czcicie relikwii? - Nie wynosicie ich na ołtarze celem oddawania czci? Oczywiście Kościół katolicki wszystko to robi i o tym my mówimy, nazywając to zgodnie z tym, czego naucza Pismo Święte: BAŁWOCHWALSTWO! "kult relikwii - w takim sensie, w jakim mówią o tym protestanci nie występuje w KK" Widzę, że nie czytałeś Biblii, bo tam nie ma mowy o żadnych relikwiach, o czczeniu ich w jakikolwiek sposób. Jest to NIEBIBLIJNE! "kult wizerunków - w takim sensie, w jakim mówią o tym protestanci nie występuje w KK" To ty chyba w jakimś dziwnym odłamie jesteś, bo ja kult wizerunków w katolicyzmie widzę na każdym kroku. Przez lata, niestety, sam w tych obrzydliwych praktykach uczestniczyłem. Niestety, ale ten kult jest obecny i to dokłądnie taki, jak opisują to krytycznie ewangelicznie wierzący chrześcijanie. "komunia (wg. przekonań katolickich) - biblijna" Nie interesują mnie w najmniejszym stopniu katolickie przekonania, bo one nie są wyznacznikiem biblijności. Wyznacznikiem co jest biblijne jest wyłącznie sama Biblia. A tam znajdujemy wieczerzę. Znajdujemy symbole i TYLKO SYMBOLE - sam Jezus potem wino nazwywa winem a nie swoją krwią a dalej też czytamy o łamaniu chleba, a nie ciała Chrystusa - to dowodzi symbolicznego znaczenia słów, które katolicy błędnie interpretują jako zapewnienia o rzeczywistej, fizycznej obecności ciała i krwi Chrystusa w symbolach. Powołujesz się na przekonania katolickie. Równie dobrze możesz się powoływać na którąś z wielu bajek - ma to taką samą wartośc, jako dowód w sprawie! "spowiedź uszna - biblijna" Wskaż, gdzie w Biblii jest mowa o spowiedzi usznej przed kapłanem. "kapłaństwo - biblijne" Wskaż mi, gdzie Chrystus ustanowił jakieś kapłaństwo wśród chrześcijan! Wskaż to w Nowym Testamencie! W ST - wiadomo - jest, ale kapłaństwo to przemineło. Jezus nikogo nie uczynił kapłanem. Nie polecił też kapłanów wyświęcać. Jest to więc niebiblijne. "msze - biblijne" To jeszcze wskaż, gdzie w Biblii jest mowa o mszy. Choćby jeden, jedyny fragment! "celibat - biblijny" A czytałeś, że Piotr miał żonę? I inni apostołowie też. A biskup miał być dobrym ojcem, który potrafił pokierować własnym domem, wychować w wierze dzieci, i być przykłądnym mężem jednej żony. O życiu w stanie bezżennym mówił tylko Paweł, a i to nie było obowiązkowe. To była tylko pewna sugestia, wnioski Pawła. Bóg nie uczynił nikogo kapłanem i nie nakazał celibatu - wprost przeciwnie. "papiestwo - biblijne" Wskaż więc w Biblii, gdzie mamy o papiestwie. I nie powołuj się na słowa Chrystusa skierowane do Piotra: "Ty jesteś Piotr", bo to już dawno zostało obalone. Wskaż gdzie jest mowa o papieżach, czy gdzie jest choćby najmniejsza wzmianka o Piotrze jako biskupie Rzymu, lub o jakiejś szczególnej roli jego następców. CZEKAM! 2010/08/15 15:06:35
kult świętych:
- modlimy się o wstawiennictwo świętych u Boga - obrazy malują malarze, ja nie jestem malarzem ;) - od kiedy wożenie po różnych miejsc kości i relikwii, albo ich publiczne wystawianie jest oddawaniem czci? - wynoszenie na ołtarze, czyli ogłaszanie błogosławionym lub świętym, to potwierdzenie, że dana osoba doświadczyła świętości i Bóg "wpuścił" ją do Nieba, gdzie może się za nami wstawiać, o co my też prosimy. kult relikwii - no i my nie czcimy relikwii. podkreślam - nie czcimy kult wizerunków - nie ma kultu wizerunków. są wizerunki, ale to symbole i TYLKO SYMBOLE świętych, którzy wstawiają się za nami do BOGA. komunia - Chrystus powiedział "To czyńcie na moją pamiątkę". Łamiąc chleb powiedział, że to jego ciało, a podając kielich z winem powiedział, że to jego krew. My czynimy to samo, tak, jak nam przykazał. spowiedź uszna - "Którymkolwięk grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane" (Jan 20,23) "Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby Bóg przez nas upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem" (II Kor. 5,20). kapłaństwo - "I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!" Mk 16,15 msze - a gdzie w Biblii pisze, że KK jest zły, a Kościół Protestancki jest cacy? Nigdzie. Jednak protestanci tak uważają. Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy nie użył słowa "msza", ale pokazał nam co mamy robić i powiedział "Czyńcie to na moją pamiątkę". celibat - "Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; !!a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni.!! Kto może pojąć, niech pojmuje! " Mt 19,12 papiestwo - "I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie." Mt 16,19 "Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i !!Piotrowi!!: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział. " Mk 16,7 Poza tym: christianos.pl/?p=859 2010/08/15 23:29:55
"- modlimy się o wstawiennictwo świętych u Boga"
Biblia zaś mówi, że jedynym (!!!) pośrednikiem między Bogiem i ludźmi jest Jezus Chrystus. Mówi nam także - co napisał Salomon - że zmarli nie mogą nic uczynić, nic nie wiedzą, nie widzą nas i nie słyszą. Wszyscy katoliccy "święci" są po prostu martwi i nie mają z nami żadnego kontaktu, nie ma takiej możliwości. Poza tym zwracając się do pośredników obrażacie Boga. Wiesz, skąd się to bierze? Bo ludzi uczono przez wieki, że Bóg jest tyranem, że jest mściwy, że jest straszny, że nad ludźmi jest jego gniew. Wyraźne odzwierciedlenie znajduje to chociażby w przesłaniu płynącym z pewnością prawdziwej (!) lecz zdecydowanie demonicznej manifestacji w La Salette. Ludzie zaczęli szukać orędowników, bo bali się Boga, nie potrafili Bogu zaufać, nie wierzyli Mu! Każda forma uciekania się w modlitwie do kogokolwiek poza Bogiem jest bałwochwalstwem, jest splunięciem Bogu w twarz! Bóg jest miłościwy, jest przyjacielem ludzi. Gdybym był twoim przyjacielem, a ty w jakiejś sprawie zamiast zwrócić się z tym do mnie, byś posyłał do mnie pośredników, to by to było w najwyższym stopniu obraźliwe. I tak właśnie jest w tym przypadku - poszukiwanie pośredników jest obrazą dla Boga! "- obrazy malują malarze, ja nie jestem malarzem ;)" Bardzo kiepski wykręt! "- od kiedy wożenie po różnych miejsc kości i relikwii, albo ich publiczne wystawianie jest oddawaniem czci?" A nie jest? Całowanie relikwiarzy też może nie jest? Pielgrzymki do grobów "świętych" i niezdrowa fascynacja relikwiami też nie jest? To po co się to robi? No owszem, jest inna możliwość - że robi się to po prostu dla szopki, dla "show". Nie wiadomo co gorsze. "- wynoszenie na ołtarze, czyli ogłaszanie błogosławionym lub świętym, to potwierdzenie, że dana osoba doświadczyła świętości i Bóg "wpuścił" ją do Nieba, gdzie może się za nami wstawiać, o co my też prosimy. kult relikwii - no i my nie czcimy relikwii. podkreślam - nie czcimy" No i papieże przywłaszczyli sobie kompetencje Boga - uznawanie kto jest świętym, a kto nie, kto trafia do nieba! A tymczasem nie mają w to żadnego wglądu. Bóg jest suwerenny i to On decyduje, a nie ten czy ów pan w białej sukni. I Bóg z nikim nie konsultuje swych decyzji. Zresztą zmarli i tak czekają na koniec świata. A z relikwiami - zaklinanie rzeczywistości NIC NIE DAJE! "kult wizerunków - nie ma kultu wizerunków. są wizerunki, ale to symbole i TYLKO SYMBOLE świętych, którzy wstawiają się za nami do BOGA." Gdzie masz to w Biblii? Gdzie Bóg dopuszcza coś takiego? Nie dopuszcza! Zabrania! JEST kult wizerunków. Wizerunki uznaje się za "cudowne", do wizerunków tak naprawdę się pielgrzymuje. Jeśli to "tylko symbol", to rozumiem, że żaden katolik nie będzie miał nic przeciw spaleniu obrazu "Czarnej Madonny" lub innej z setek "matków boskich" porozwieszanych w całej Polsce? Dlaczego katolicy łażą na Jasną Górę, skoro obraz to tylko symbol? Dlaczego tak się oburzali o "matkę boską" w masce gazowej na przykład? FAKTY przeczą twoim słowom! 2010/08/15 23:42:55
"komunia - Chrystus powiedział "To czyńcie na moją pamiątkę". Łamiąc chleb powiedział, że to jego ciało, a podając kielich z winem powiedział, że to jego krew. My czynimy to samo, tak, jak nam przykazał."
Czytaj Biblię! Jak już napisałem potem sam Jezus wino nazywa winem, a autorzy ksiąg piszą o łamaniu chleba! Transsubstancjacja to mit, który narodził się sporo później. Sam Jezus nic nie mówi o jakiejś cudownej przemianie wina w krew a chleba w ciało. Wino jest nazywane winem, chleb chlebem - wy czynicie inaczej. Poza tym nie czynicie tego, co nakazał Jezus, gdyż katolicka komunia nie jest pod dwoma postaciami. Kościół wasz odebrał wiernym prawo do wina ("krwi") wieki temu i sporadycznie tylko są odstępstwa od tego zwyczaju. Za to wymyślono, żeby to wytłumaczyć - że w hostii jest i ciało i krew Chrystusa. Bardzo cwani są ci panowie, którzy kierują Kościołem katolickim! Tylko, że wszystko jest na przekór Słowu Bożemu! Co najwyżej połowicznie wypełniacie polecenie Chrystusa, a to oznacza, że w istocie NIE WYPEŁNIACIE tego, co polecił czynić na swoją PAMIĄTKĘ! Natomiast w Kościołach ewangelicznych jest inaczej - jest chleb i jest wino, a więc jest w pełni wykonywane polecenie Chrystusa. "spowiedź uszna - "Którymkolwięk grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane" (Jan 20,23) "Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby Bóg przez nas upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem" (II Kor. 5,20)." Niestety, ale to nie jest żaden argument za spowiedzią uszną. jest tu mowa o odpuszczeniu grzechów - tylko i wyłącznie. Poza tym są to słowa skierowane do apostołów, którzy już od dawna nie żyją, którzy nie mieli następców. Nic nie wskazuje tu na ujawnianie grzechów. Tym bardziej nie ma mowy o spowiedzi wobec kapłana. Natomiast w innym miejscu czytamy: Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim (Jakuba 5, 16) - i to jest praktyką chrześcijańską. Spowiadać trzeba się Bogu. Można to uczynić w cichej modlitwie i zyskać odpuszczenie grzechów. Natomiast to, o czym pisze Jakub pomaga w doskonaleniu się w życiu, pomaga w naprawie, bo otrzymać możemy wsparcie. I tu nie ma mowy o żadnych kapłanach, ale o wyznawaniu grzechów zaufanemu bratu w wierze. W Biblii nie znajdujemy nic o spowiedzi takiej, jaką praktykuje Kościół katolicki! 2010/08/15 23:50:31
"kapłaństwo - "I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!" Mk 16,15"
W takim razie zwracaj się do mnie słowami: PROSZĘ KSIĘDZA! I do każdego z nas. Do kobiet także! Bo wszyscy realizujemy te słowa Chrystusa jak kto umie. Te słowa nie mówią NIC o kapłaństwie czy posłudze kapłańskiej - są poleceniem wydanym WSZYSTKIM uczniom! "msze - a gdzie w Biblii pisze, że KK jest zły, a Kościół Protestancki jest cacy? Nigdzie. Jednak protestanci tak uważają. Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy nie użył słowa "msza", ale pokazał nam co mamy robić i powiedział "Czyńcie to na moją pamiątkę"." No naprawdę, WSPANIAŁY ARGUMENT! Przekonałeś mnie tym! Przekonałeś mnie do tego, abym się zaczął śmiać, bo przecież śmiech to zdrowie! Przepraszam, ale to jest bełkot, z którym nie sposób polemizować. napisz coś mądrego, znajdź jakiś dowód lub choćby ciekawy argument, to pogadamy. Bo taka rozmowa to STRATA CZASU! "celibat - "Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; !!a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni.!! Kto może pojąć, niech pojmuje! " Mt 19,12" Tak, są tacy ludzie... Ale my tu mówimy nie o nich ale o obowiązkowym celibacie narzucanym od średniowiecza katolickim księżom! Ani ten fragment Biblii ani też żaden inny nie wskazuje na obowiązkowość celibatu. A biskup ma być mężem jednej żony... Zgodnie z normami biblijnymi żadnego z katolickich "purpuratów" nie można uznać za biskupa! "papiestwo - "I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie." Mt 16,19 "Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i !!Piotrowi!!: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział. " Mk 16,7 Poza tym: christianos.pl/?p=859" Ależ tutaj NIE MA ANI SŁOWA O PAPIESTWIE! Czekam na inne argumenty, bo te - jak już wspomniałem - dawno, bardzo dawno temu zostały OBALONE! 2010/08/16 11:32:51
haereticus:
"- modlimy się o wstawiennictwo świętych u Boga" Biblia zaś mówi, że jedynym (!!!) pośrednikiem między Bogiem i ludźmi jest Jezus Chrystus. Dziwię się wobec tego, że mając "jedynego pośrednika" tak często prosicie inne osoby, aby się wstawiały w waszych sprawach do Boga. Trochę to nielogiczne i trąci hipokryzją, że wypominacie nam proszenie innych osób o wstawiennictwo u Boga, a sami to czynicie. 2010/08/16 15:41:29
Zanim zaczniesz dalej błądzić, czym różni się wstawiennictwo osób żywych, od rzekomego pośrednictwa osób martwych i nieświadomych, który jest kultywowany w kościele rzymskokatolickim?
2010/08/16 15:58:49
Hahaku, możesz sobie wierzyć, że życie człowieka kończy się w momencie śmierci ciała i dalej jest "wielka ciemność" do chwili zmartwychwstania, ale nas do tego nie zmuszaj, bo my wolimy wierzyć Chrystusowi i apostołom, a oni czegoś takiego nie nauczali. :-)
2010/08/16 16:50:10
Ludzie! A do tego wciąż nic nie dotarło. Tyle razy miał tłumaczone. Jak grochem o ścianę! No cóż... Możemy ludziom tłumaczyć, uczyć ich, ale jeśli ktoś ma problemy ze zrozumieniem prostych nauk, o tych trudniejszych już nie mówiąc, to nic się z tym nie zrobi, niestety. :(
2010/08/17 10:29:47
Protestanci - czy szatan w was aż tak mocno działa? Bo tylko rozpocząłem z wami dyskusję i przedstawiłem wstępne argumenty, a już jesteście rozwścieczeni, jak nie wiadomo kto. A na kontrargumenty haereticusa odpowiem zapewne wieczorem, bo na razie mam inne zajęcia i wpadłem tu tylko zobaczyć, czy mi ktoś odpowiedział ;).
2010/08/17 12:13:58
A nie mówiłam Ci Hae? Po co wdawać się w ogóle w tego typu dyskusje??? Mówiłam Ci, że jeśli ktoś jest mocno przekonany w jakiejś sprawie, to go nie przekonasz, żadnym sposobem. Poza tym w necie i w księgarniach jest masa publikacji polemicznych, wystarczy tylko poszukać - gdyby ktoś chciał, to by dawno już je wszystkie przeczytał. A tak to tylko dajesz argumenty Pavl6 czy Yarpenowi i udowadniasz im w ten sposób, że każdy protestant jest zły - a chyba nie o to Ci chodzi? Zostaw tych ludzi w spokoju, oni i tak będą mówić swoje. Lepiej się zająć sobą i własnym wzrostem duchowym.
2010/08/19 19:33:29
Na początku dziękuje Haereticus za ciekawe argumenty i podjęcie się w ogóle rozmowy ze mną, przepraszam, że długo nie odpowiadałem, ale miałem ostatnio dużo spraw do załatwienia.
wstawiennictwo/pośrednictwo - wiem, co Biblia mówi o pośrednictwie, ale co to ma do wstawiennictwa? relikwie- Chrystus, gdy żył i uzdrawiał, czasami mówił do chcącego, aby go uzdrowić, aby zrobił coś, czy użył jakiejś rzeczy, np. obmył oczy błotem. Teraz, gdy Jezus jest w Niebie nie daje nam aż tak wyraźnych znaków, ale "po owocach ich poznacie", a uzdrowień jest dużo. Uzdrowieni zresztą mówią, że to Bóg ich uzdrowił, ale czasem też dodają, ze dzięki wstawiennictwu świętego, czy za pomocą jakiejś relikwii. Jeżeli mówią inaczej, to trzeba się zastanowić nad zgodnością ich twierdzeń z Biblią, co równa się zgodnością z nauczaniem Kościoła. wynoszenie na ołtarze- papież nie ustala, kto jest świętym, a jedynie ogłasza, kto nim na pewno powinien być i może wypraszać rozmaite łaski u Boga. wizerunki- Bóg często za pomocą wizerunków stara się wzmocnić naszą wiarę. Ludzie widzą, że zdarzają się cuda i chwalą za to Najwyższego. Jest dla nich oczywiste, że rzeczy, przez które działał i działa Wszechmocny powinny być darzone szacunkiem, tak jak np. w przypadku Izraelitów Arka Przymierza. Często też te wizerunki są chronione przez prawo ziemskie, jako zabytek, czy cokolwiek innego, więc niestety nie mógłbyś sobie ot tak ich sobie spalić. Oczywiście jeżeli dla niektórych ludzi wizerunki te stałyby się ważniejsze od Boga, to należy przypomnieć, że to sprzeczne z Biblią i równoznacznie z nauczaniem KK. komunia- tą sprawę najlepiej, jakby wyjaśnił ci jakiś ksiądz ;). Ostatnio, jak byłem na rekolekcjach, to ksiądz o tym mówił, ale moja pamięć jest wybiórcza i nie podejmę się wytłumaczenia ci dokładnie o co chodzi w komunii w katolicyzmie, ale wszystko jest zgodne z Biblią. msze- no to nie rozmawiaj, jak chcesz. celibat- "a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje! " Mt 19,12 Nikt nie każe nikomu zostać księdzem. Ja to rozumiem tak, że ci, którzy podejmują się być kapłanem są tymi bezżennymi dla królestwa niebieskiego. papiestwo - nigdzie w Biblii też nie ma słowa o stworzeniu protestantyzmu, oraz o tym, żeby np. KK był pogański. Nie wszystko musisz mieć wyłożone na tacy. "Kto może pojąć, niech pojmuje! " Mt 19,12 Poza tym, co do dyskusji yarpenzirgin - haereticus to wg Biblii, kto wierzy w Chrystusa nie zginie, ale będzie miał życie wieczne, więc nie wiem co mają martwi i nieświadomi do świętych oglądających Chwałę Boga? 2010/08/20 12:23:55
"wstawiennictwo/pośrednictwo - wiem, co Biblia mówi o pośrednictwie, ale co to ma do wstawiennictwa?"
Wstawiać może się tylko osoba ŻYWA, bo UMARLI NIC NIE WIEDZĄ, więc nie widzą nas i nie słyszą - jak napisał Salomon. "relikwie- Chrystus, gdy żył i uzdrawiał, czasami mówił do chcącego, aby go uzdrowić, aby zrobił coś, czy użył jakiejś rzeczy, np. obmył oczy błotem. Teraz, gdy Jezus jest w Niebie nie daje nam aż tak wyraźnych znaków, ale "po owocach ich poznacie", a uzdrowień jest dużo. Uzdrowieni zresztą mówią, że to Bóg ich uzdrowił, ale czasem też dodają, ze dzięki wstawiennictwu świętego, czy za pomocą jakiejś relikwii. Jeżeli mówią inaczej, to trzeba się zastanowić nad zgodnością ich twierdzeń z Biblią, co równa się zgodnością z nauczaniem Kościoła." To prawda co piszesz o Jezusie, ale to nie ma żadnego związku z relikwiami! "wynoszenie na ołtarze- papież nie ustala, kto jest świętym, a jedynie ogłasza, kto nim na pewno powinien być i może wypraszać rozmaite łaski u Boga." Al;e papież tego nie wie! I w dodatku papieże świętymi og laszali nawet ludzi, którzy... w ogóle nie istnieli! 2010/08/20 12:29:09
"wizerunki- Bóg często za pomocą wizerunków stara się wzmocnić naszą wiarę. Ludzie widzą, że zdarzają się cuda i chwalą za to Najwyższego. Jest dla nich oczywiste, że rzeczy, przez które działał i działa Wszechmocny powinny być darzone szacunkiem, tak jak np. w przypadku Izraelitów Arka Przymierza. Często też te wizerunki są chronione przez prawo ziemskie, jako zabytek, czy cokolwiek innego, więc niestety nie mógłbyś sobie ot tak ich sobie spalić. Oczywiście jeżeli dla niektórych ludzi wizerunki te stałyby się ważniejsze od Boga, to należy przypomnieć, że to sprzeczne z Biblią i równoznacznie z nauczaniem KK.
Arka Przymierza nie była wzierunkiem. Nie była czczona tak, jak katolicy czczą wizerunki. Nie znajdujesz w Biblii żadnego przejawu kultu wizerunk ow, jak tylko pogańskie. komunia- tą sprawę najlepiej, jakby wyjaśnił ci jakiś ksiądz ;). Ostatnio, jak byłem na rekolekcjach, to ksiądz o tym mówił, ale moja pamięć jest wybiórcza i nie podejmę się wytłumaczenia ci dokładnie o co chodzi w komunii w katolicyzmie, ale wszystko jest zgodne z Biblią." No ja pamiętam dokłądnie - i stwierdzam, że nie jest to zgodne z Biblią. "celibat- "a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje! " Mt 19,12 Nikt nie każe nikomu zostać księdzem. Ja to rozumiem tak, że ci, którzy podejmują się być kapłanem są tymi bezżennymi dla królestwa niebieskiego." Apostoł Piotr był żonaty. A więc wniosek - nie był kapłanem? "papiestwo - nigdzie w Biblii też nie ma słowa o stworzeniu protestantyzmu, oraz o tym, żeby np. KK był pogański. Nie wszystko musisz mieć wyłożone na tacy. "Kto może pojąć, niech pojmuje! " Mt 19,12" "Arghument" zupełnie bez sensu. ŻADEN ARGUMENT! jest mowa o Kościele, a MY JESTEŚMY KOŚCIOŁEM CHRYSTUSOWYM! "Poza tym, co do dyskusji yarpenzirgin - haereticus to wg Biblii, kto wierzy w Chrystusa nie zginie, ale będzie miał życie wieczne, więc nie wiem co mają martwi i nieświadomi do świętych oglądających Chwałę Boga?" Zapewniam cię, że te słowa mają zup[ełnie inne znaczenie. Nie naciągaj Słowa Bożego do nauk katolickich, bo to jest grzech. 2010/08/20 13:13:07
Wstawiać może się tylko osoba ŻYWA, bo UMARLI NIC NIE WIEDZĄ, więc nie widzą nas i nie słyszą - dlatego wstawiają się święci, którzy osiągnęli życie wieczne, a nie ludziei, którzy przez brak wiary, czy cokolwiek innego nie dostąpili życia wiecznego.
Apostoł Piotr był żonaty. A więc wniosek - nie był kapłanem? - ostatnio dużo słychać o konwersji anglikanów na katolicyzm. Ci kapłani anglikańscy, którzy już mieli żony, mimo tego mogli zostać katolickimi księżmi, ale w razie śmierci żony następny raz już ożenić się nie mogli. Św. Piotr z tego co wiem też żonę miał przez zostaniem apostołem. MY JESTEŚMY KOŚCIOŁEM CHRYSTUSOWYM! - tylko przywłaszczacie sobie tą nazwę. 2010/08/23 16:15:39
"dlatego wstawiają się święci, którzy osiągnęli życie wieczne, a nie ludziei, którzy przez brak wiary, czy cokolwiek innego nie dostąpili życia wiecznego."
Wasi "święci" są tak samo martwi, jak cała reszta. Biblia wyraźnie mówi, że wszyscy czekają na chwilę zmartwychwstania, a ta dopiero nastanie. Póki nie nastanie wasi "święci" są głusi, głupi, ślepi i niemi! Nie czytałeś Biblii? "ostatnio dużo słychać o konwersji anglikanów na katolicyzm. Ci kapłani anglikańscy, którzy już mieli żony, mimo tego mogli zostać katolickimi księżmi, ale w razie śmierci żony następny raz już ożenić się nie mogli. Św. Piotr z tego co wiem też żonę miał przez zostaniem apostołem." Ciekawe naciąganie faktów, by było wygodniej. Problem w tym, że to NICZEGO NIE DOWODZI! Biblia mówi jasno np. że biskup ma być mężem jednej żony i mieć wierzące dzieci. A więc nie może być celibatariuszem. A skoro biskup, to tym bardziej u dało nie może być celibatu. Kościołowi mogą przewodzić tylko ludzie, którzy mają dom i którzy w wierze wychowali dzieci. W myśli Biblii więc np. żaden z waszych panów purpuratów nie jest biskupem Kościoła Chrześcijańskiego! "tylko przywłaszczacie sobie tą nazwę. " Nie zaskakujesz mnie. Typowa cecha pola-katolika: pycha, warcholstwo i obrażanie innych. No, ale czego się spodziewać po Kościele, który nazywa się "chrześcijańskim", ale ma w sobie tyle pogaństwa... 2010/08/25 19:38:45
1. Podaj mi fragment o którym mówisz i możliwie dużo fragmentów o zmartwychwstaniu.
2. Podobnie jak wyżej. 3. W czym cię obraziłem? W czym byłem warchołem? To ty denerwujesz się, że śmiem nie zgadzać się z tobą, a tylko i wyłącznie z Biblią, tą nie zmanipulowaną waszymi (protestanckimi) interpretacjami. 2010/08/26 19:43:30
I znów obrażasz. Siejesz POMÓWIENIA! Dajesz fałszywe świadectwo. Po prostu KŁAMIESZ! Nie manipulujemy Biblią. Nie masz na to dowodów i lepiej by było, żebyś to odszczekał, bo takie oszczerstwa, jeśli trafisz na kogoś kto zechce się z tobą zmierzyć, mogą się skończyć nawet pozwem sądowym.
A o tym, o czym napisałem szukaj u Salomona. Podaję dokładnie cytat, bo widzę, że nie masz zielonego pojęcia o Biblii i wierzę, że możesz się czuć w takim razie bezradny: Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w zapomnienie. Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem. (...) Na co natknie się twoja ręka, abyś to zrobił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości KAZN. 9,5.6.10. Zmartwychwstanie nie ma tu nic do rzeczy, więc nie będę się bawił w wynajdywanie. Kiedyś nastąpi - gdy Chrystus przyjdzie ponownie. Do tego czasu wszyscy, którzy pomarli są głusi ślepi i niemi. Tak mówi Słowo Boże. Oczywiście ty możesz się z Biblią nie zgadzać. My, chrześcijanie, się z nią zgadzamy i wierzymy we WSZYSTKO, co jest w Słowie Bożym! 2010/08/28 20:20:21
Zapomniałeś tylko, że w czasach przed Chrystusem faktycznie ludzie szli do krainy śmierci, ale przyszedł Chrystus, pokonał śmierć i dał nam życie wieczne. Polecam poczytać jednak też i Nowy Testament. A to co napisałeś to właśnie manipulacja Słowem Bożym, bo podajesz wybrane argumenty, które w tym akurat wypadku są nieaktualne. Trzeba żyć zgodnie ze Słowem Bożym, ale z całym Słowem Bożym, a nie tylko z jednym, czy kilkoma cytatami ;). Niech Bóg będzie z tobą i cię w końcu oświeci.
2010/08/29 13:42:18
Aha, czyli - jak rozumiem - kwestionujesz Słowo Boże? Niestety, ale w Nowym Testamencie nie ma nic, co by wymazywało ten zapis. A znam go dostatecznie dokładnie. Nowy Testament nam mówi w tym zakresie to samo, co stary. Będzie zmartwychwstanie. A to oznacza, że ci, co pomarli są teraz martwi - całkowicie martwi. I będzie dopiero ożywienie. Każdy otrzyma nowe ciało. Dlaczego? Bo dusza zamieszkuje w ciele - nie egzystuje sobie niezależnie. Dostaniemy nowe ciała i będziemy żyli na nowej ziemi - tak mówi Biblia. Do tego czasu wszyscy zmarli są martwi. Nie jesteś w stanie wskazać ani jednego fragmentu, który przeczy Słowu Bożemu przekazanemu przez Salomona! A to dlatego, że takiego fragmentu NIE MA! Znamy tylko jeden wyjątek - gdy Pan Jezus mówi do "Dobrego Łotra", że dziś jeszcze będzie z nim w raju, ale nie wiemy co dokładnie miał na myśli Chrystus. To jest jedyna osoba, której stan jest zapewne trochę inny niż pozostałych. A wszyscy są martwi - głusi, ślepi i niemi, włącznie z Marią, ziemską matką Jezusa, której misja dla świata dawno temu się skończyła. Mam nadzieję, że przeprosisz za oszczerstwa i obrażanie mnie. Bo tym są twe faryzejskie oskarżenia o "manipulowanie Słowem Bożym". Przypominam też, że oszczerstwa i obrażanie są grzechem, więc nie zapomnij o tym przy najbliższej rozmowie z kapłanem w konfesjonale.
2010/08/29 13:43:08
P.S. Bóg wyrwał mnie z ciemności już dość dawno. Oby uczynił to i z tobą!
2010/08/29 16:13:28
haereticus
Nie jesteś w stanie wskazać ani jednego fragmentu, który przeczy Słowu Bożemu przekazanemu przez Salomona! Polecam Ci przeczytanie następujących fragmentów Biblii: Łk 16:19-31, Ap 6:9, Mt 17:3, Mt 10:28... 2010/08/29 16:31:44
Ja już sobie odpuszczam dyskusje z haereticusem. Modlitwa ma jednak większą moc i na niej się skupię. Jestem jednak dobrej myśli, bo znam też protestantów, którzy nie są tak zarozumiali i negatywnie nastawieni do innych, tak więc przemiana Hae może nie być trudna.
Co do fragmentów to rzeczywiście nie jestem w stanie wskazać ani jednego fragmentu, ale takiego, którego by Hae nie zakwestionował. Dyskusja polega na tym, że ja piszę, że w tym fragmencie jest inaczej niż wg protestantów, a Hae pisze, że w tym fragmencie nie jest inaczej. 2010/08/29 20:40:54
@ Yarpenzirgin
Łk 16, 19 - 31 w żaden sposób nie potwierdza waszych teoryjek. Jest to opowiastka pouczająca i nic więcej. Jeśli nie rozróżniasz co jest nauczaniem wprost, a co jest tzw. "midraszem" to nie bierz się za wykładanie Biblii innym! Ap 6, 9 też nie jest żadnym argumentem na prawdziwość waszych wymysłów. Wcale nie świadczy o tym, że Słowo Boże, które cytuję jest nieprawdziwe lub nieaktualne. Mt 17, 3 także nie świadczy na korzyść waszych nauk... Widać, że nie znasz Pisma Świętego. Gdybyś znał, to byś wiedział, że Eliasz nie umarł. Co do śmierci Mojżesza też nie wiadomo do końca - nikogo przy tym nie było i nikt też nie złożył go do grobu. Być może Mojżesz także nie umarł, lecz został zabrany. Mt 10, 28 nie ma żadnego związku z tematem. Tak więc wciąż nie macie żadnego cytatu, który dowodzi, że jest tak, jak nauczacie. @ pavl6 Jak widać jedynym twoim "argumentem" jest impertynencja. Bardzo ubogi duchowo i intelektualnie ten katolicyzm, skoro tylko na tyle was stać. 2010/08/29 21:35:09
Hae, są też protestanci, którzy zgadzają się z tymi fragmentami. Osobiście uważam, że wiara w to, co jest "potem" - to kwestia przekonania, kwestia drugorzędna. Po prostu - jedność w różnorodności. Taką wykładnię jaką my opisujemy mają adwentyści i część baptystów - przynajmniej o nich wiem. Ale są też inni, np. niektórzy zieloni czy charyzmatycy. Każda ze stron ma swoje argumenty.
Ja wiem jedno: jak jest naprawdę i kto ma rację, wie tylko Bóg. My możemy mieć różne zdania i interpretacje, ale nie wolno nam przekrzykiwać swoich racji. Możemy się nawet pokłócić, ale pamiętajmy że: Teraz widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany. (1 List do Koryntian 13, 12). 2010/08/29 21:53:42
Ale jedno jest pewne - tego nie da się pogodzić ze Słowem Bożym. Wiadomo, że Salomon pisał pod natchnieniem - że jago nauki pochodzą od Boga. One nigdy nie zostały wymazane. Bóg nigdy nie powiedział: "To już nie jest tak, teraz jest inaczej". I w Kościołach ewangelicznych nie widzę nigdzie takiej niebiblijnej wiary. Wszędzie spotykam tą samą naukę: śmierć i dopiero zmartwychwstanie, a pomiędzy czas nieświadomości. Owszem, są pewne różnice, bo część uważa, że dusze wracają do Boga, inni uważają, że jest różnica pomiędzy tymi, którzy są zbawieni, że ci doświadczają pewnego rodzaju błogostanu, a całą resztą. Ale nigdzie nie spotykam takich nauk, jak prezentują katolicy, bo tego nie da się oprzeć na Biblii. Ja uważam, że różnice są dopuszczalne, lecz tam, gdzie Biblia nie precyzuje - w tym wypadku jednak Słowo Boże mówi dość jasno jak jest i jeśli ktoś ma co do tego stanu rzeczy zastrzeżenia, to polemizuje nie z człowiekiem, ale ze Słowem Bożym. Bo tu nie ma żadnych interpretacji. One nie są potrzebne. Salomon napisał wprost! Jaśniej i bardziej wprost już się nie da.
2010/08/29 21:56:58
P.S. Do Pavl:
Nie życzę sobie, abyś o mnie pisał "Hae". To przywilej, a ty nie masz do tego prawa. TROCHĘ KULTURY! 2010/08/29 22:18:28
Ja się zgadzam ze słowami, które Bóg wypowiedział przez Salomona i nie tylko. I nie wierzę w niebo w stylu aniołków które grają na harfach i piekła gdzie stwory z rogami pieką ludzi w smole. Ale po prostu zwracam uwagę, że nie ma sensu kłócić się o coś, co jest (przynajmniej moim zdaniem) drugorzędne. Najważniejsze, czyli pierwszorzędne, to wiara w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, w zmartwychwstanie i w to, że Jezus Chrystus miał naturę boską i ludzką (choć są kościoły, które uważają, że ludzka natura Jezusa została wchłonięta przez boską - np. Kościół Etiopski lub Koptyjski), konieczność nawrócenia, kwestia zbawienia z łaski i chrzest. Reszta, czyli np. to czy święcić niedzielę czy sobotę, czy jeść mięso z krwią, czy dusze są nieświadome czy nie, czy kobieta ma mieć na nabożeństwie nakrytą głowę czy nie - to są kwestie drugorzędne, a może i nawet trzeciorzędne.
Hae, nie warto, naprawdę nie warto wykłócać się o takie sprawy. Niedawno znalazłam w starych numerach "Słowa Prawdy" artykuł o szacunku wobec drugiego człowieka, było tam też o dyskusjach w sieci. Pomyśl, że taki Pavl6 jest mocno przekonany co do tego, że to on ma rację i jego Kościół. Postaw się w jego sytuacji i najpierw postaraj się zrozumieć, dlaczego tak uważa, jak uważa i dlaczego nie chce albo nie może przyjąć Twoich argumentów. Wiem, to jest bardzo trudne, ale warto. I nie piszę tego po to, żeby Ci dopiec, skrytykować albo coś, ale po prostu dlatego że błogosławieni są pokój czyniący. Na innym blogu pisałam ostatnio z katolikiem, który jest mocno przekonany co do chrztu niemowląt i wiem że żaden argument go nie przekona - po prostu nie i tyle. Kiedyś bardzo się kłóciliśmy. Ale teraz chyba trochę zmądrzałam (chyba), bo piszemy do siebie spokojnie i życzliwie, mimo tego, że ta osoba uważa katolicyzm za jedynie słuszny odłam chrześcijaństwa. Przemyśl to sobie, proszę. Czasem naprawdę lepiej jest odpuścić. 2010/08/30 07:21:41
Haereticus:
Mt 17, 3 także nie świadczy na korzyść waszych nauk... Widać, że nie znasz Pisma Świętego. Gdybyś znał, to byś wiedział, że Eliasz nie umarł. Co do śmierci Mojżesza też nie wiadomo do końca - nikogo przy tym nie było i nikt też nie złożył go do grobu. Być może Mojżesz także nie umarł, lecz został zabrany. Aby pokazać, jak wybiórczo czytasz Biblię, wystarczą te dwa fragmenty: Pwt 34:5 BT "Tam, w krainie Moabu, według postanowienia Pana, umarł Mojżesz, sługa Pański." Joz 1:1-2 BT Po śmierci Mojżesza, sługi Jahwe, rzekł Jahwe do Jozuego, syna Nuna, pomocnika Mojżesza:(2) Mojżesz, sługa mój, umarł; teraz więc wstań, przepraw się przez ten oto Jordan, ty i cały ten lud, do ziemi, którą Ja daję Izraelitom. Mojżesz, Haereticusie, umarł. Nie zaprzeczaj więc Bogu, uznaj ten fakt i w jego świetle przemyśl jeszcze raz Mt 17,3. I jeszcze jedno: Popatrz na księgę Koheleta przez pryzmat nauk Chrystusa, a nie na nauki Chrystusa przez pryzmat księgi Koheleta. Kohelet spisał bowiem swoje przypuszczenia, a nie pewną naukę na temat losu człowieka po śmierci. 2010/08/30 15:40:08
Nie czytam Biblii wybiórczo. Jest to zwykłe oszczerstwo (a więc GRZECH!). Natomiast - w odróżnieniu od ciebie - staram się czytać ze zrozumieniem, a nie rozumieć to, co czytam tak, jak mi to nakazuje jakiś pan w sukience. Ten fragment z pism Salomona i fakt, że Mojżesz pojawił się przed Jezusem razem z Eliaszem, który nie umarł pozwala się zastanawiać, czy umarł faktycznie, czy też określenie to powinniśmy traktować inaczej. W przeciwnym razie Biblia nadaje się tylko na śmietnik, bo trzeba by uznać, że albo jest dziełem ludzkim, zawierającym błędy i sprzeczności, albo Bóg ma urojenia i jest schizofrenikiem, który raz mówi jedno, a innym razem drugie. Może ty wierzysz w Boga - schizofrenika. Ja nie. I dlatego, patrząc na całość Biblii, staram się zrozumieć poszczególne fragmenty i dociekać prawdy. Dociekam prawdy na podstawie biblijnej, nie na podstawie nauczania ludzi - i tu się różnimy i przez to zgody między nami nie będzie, chyba że ty sam się nawrócisz i zaczniesz badać Biblię, dociekać do prawdy jedynie w oparciu o Biblię i jedynie nią się kierować, odrzuciwszy ludzkie nauki.
Poza tym tam, gdzie mowa o śmierci i pogrzebie Mojżesza mamy do czynienia z opisem historycznym - i tu pozostaje miejsce na ludzie domysły. Ludzie mogli nie wiedzieć co się stało, bo NIKT TEGO NIE WIDZIAŁ. A słowa, że "Mojżesz umarł"... Pamiętaj, że nie zawsze to samo słowo ma to samo znaczenie - a sprawa tym bardziej skomplikowana jest w przypadku Biblii. Pamiętaj o tym, jak ułomne były choćby stare tłumaczenia Modlitwy Pańskiej: "i nie wódź nas na pokuszenie". Gdybyś miał do czynienia z biblistami, wiedziałbyś, jak trudno czasem przetłumaczyć jedno słowo i że nieraz dobiera się taki jego odpowiednik, który jest stosunkowo najbliższy znaczeniowo. Tja. Kohelet na pewno spisał swoje "przypuszczenia". Tak samo ewangeliści spisali przypuszczenia Jezusa. Skoro jedną część Słowa Bożego można nazwać "przypuszczeniami", to i każdą inną tak samo! Widać jak perfidny jesteś - kwestionujesz niewygodne ci fragmenty Słowa Bożego. Co pasuje do doktrynek katolickich - cacy. Co nie pasuje - należy odrzucić i nazwać "domysłami". A Pismo Święte należy przyjmować w całości. Aha! I Jezus nie zaprzeczył ani jednemu słowu ze Starego Testamentu! Nic nie zmienił! Jak znam życie, to ciebie nic nie przekona i dalej się będziesz wykłócał i udowadniał, jak to manipulujemy Pismem Świętym itd. Jesteś jak ci starzy dewoci spod krzyża - wojenka, wojenka, wojenka. Mentalność zbójcerzy krzyżowych, co z papieskim błogosławieństwem tępili wszelkie inne wiary i posuwali się do mordów. Tak, Ty to UWIELBIASZ! Na szczęście ja mogę być chrześcijaninem a nie katolikiem. Tylko przestańcie wreszcie się zachowywać jak świadkowie Jehowy i wszędzie się wciskać ze swoimi naukami, szydząc z wszystkich, co "mają czelność" się z wami nie zgadzać! A kysz! A kysz! A kysz! 2010/08/30 15:50:05
P.S. Jest jeszcze jedno możliwe wyjaśnienie: www.zbor-elblag.pl/Czy_Moj%C5%BCesz_zmartwychwsta%C5%82.pdf I brzmi to w sumie sensownie. I także podważa zasadność stosowania tego fragmentu jako "argumentu" dla katolickich przekonań. W pewnych kwestiach można się różnić - i ja raczej skłaniam się do swoich wątpliwości odnośnie dokładności przekładu, dokładności zrozumienia. W każdym razie jedno jest pewne - fragment ten nie stanowi dowodu na to, że zmarli mogą wchodzić w jakieś relacje ze światem!
2010/08/30 19:01:00
Mam do Ciebie dwie prośby, haereticusie:
1. Nigdy więcej nie próbuj mnie okłamać, że wierzysz Bogu i Biblii, bo tekst, w którym podważasz to, co Bóg i Biblia mówią na temat śmierci Mojżesza, jest jednoznacznym dowodem na to, że im nie wierzysz. 2. Jak już ochłoniesz z "szoku" po mojej pierwszej "obraźliwej" prośbie, wskaż mi miejsce w Piśmie Świętym, w którym napisano, że Mojżesz zmartwychwstał na czas Przemienienia Chrystusa. 2010/08/30 20:35:47
Kolejna prowokacja "prawdziwie chrześcijańskiego" katolickiego trolla, który w swojej "pokorze" uważa, że tylko on jeden ma monopol na prawdę. Wiesz co? Jak otrzeźwiejesz, to możemy pogadać, bo rozmowa z kimś komu dym z kadzidła mroczy umysł mija się z celem. Ty nawet czytać ze zrozumieniem w tym stanie - jak widzę - nie potrafisz. Przedawkowanie katolicyzmu... Kurcze! Ktoś naprawdę powinien wszystkie katolickie źródłą przekazu doktryny opatrzyć odpowiednim ostrzeżeniem.
2010/08/30 21:14:48
Wiesz co? Odezwij się do mnie jak słowa Boga "Mojżesz, sługa mój, umarł" zaczną dla Ciebie znaczyć "Mojżesz umarł", a nie "nie wiadomo co się stało z Mojżeszem". Wtedy będę wiedział, że wierzysz Bogu, a nie ludziom.
2010/08/30 22:14:51
Wierzę Bogu. Ty nie musisz w to wierzyć, bo nie tobie oceniać moją wiarę... Za kogo się masz? Za Boga? Gratuluję "pokory"! Kończę, bo jakakolwiek dyskusja z tobą najzwyczajniej mija się z celem. Dyskutować można z kimś kto nie rzuca się na innych, gdy kończą mu się argumenty. Żegnam, Wojciechu T......i!
2010/08/30 22:47:04
haereticus dnia 2010/08/30 o 22:14:51 napisał:
Wierzę Bogu. Nie kłam. Gdybyś wierzył Bogu, to nigdy byś nie napisał: Co do śmierci Mojżesza też nie wiadomo do końca - nikogo przy tym nie było i nikt też nie złożył go do grobu. Być może Mojżesz także nie umarł, lecz został zabrany. Bóg bowiem jasno i jednoznacznie się w tej kwestii wypowiedział: Mojżesz, sługa mój, umarł - Joz 1,2. Ty zaś twierdzisz, że nie wiadomo, czy Mojżesz umarł, co oznacza, że NIE WIERZYSZ Bogu. Q.E.D. Aha... To, czy wierzysz Bogu, wychodzi na wierzch samo w porównaniu Twoich słów i słów Boga na temat losu Mojżesza. Nie trzeba do tego tworzyć własnych ocen Twojej wiary. 2010/08/31 02:17:55
Zamiast się mądrzyć szukaj lepiej argumentów... Jak zaczniesz myśleć i zaczniesz logicznie i sensownie dowodzić, to możemy pogadać. A póki sypiesz oszczerstwami, póki nurzasz się tylko we własnym grzechu uprzedzeń i nienawiści, to nie mamy o czym gadać.
2010/08/31 17:16:26
Haereticusie, nie uwierzyłeś w to co powiedział Bóg na temat śmierci Mojżesza, to nie przekona cię do tego żaden inny argument. Bowiem skoro Bogu nie wierzysz, że Mojżesz umarł, to i człowiekowi nie uwierzysz.
2010/08/31 23:32:57
Za swe oszczerstwa wobec mnie kiedyś odpowiesz przed Bogiem. A teraz szukaj argumentów, zamiast zaśmiecać Hahaku blog swoim PUSTOSŁOWIEM!
2010/09/01 14:34:06
Haeretucius- zachowuj się jak chrześcijanin, skoro się nim uważasz, bo na razie zachowujesz się jak papierowy katolik.
2010/09/01 16:59:54
Ciekawy "argument", Pavl! Tylko atakami personalnymi niczego nie zdołacie dowieść. Naprawdę nie macie więcej argumentów ponad te, które tak łatwo było obalić? Kiepski ten katolicyzm!
2010/09/04 13:38:31
Kiepski ten protestantyzm, skoro w USA, Niemczech, Anglii protestanci masowo przechodzą na katolicyzm i zawsze głównym argumentem jest dogłębne studiowanie Biblii. Gdy na jakiś forach protestanckich pisałem o świadectwach takich ludzi, oni atakowali ich, a nie dowiedli bezzasadności ich argumentów. Tylko atakami personalnymi niczego nie zdołacie dowieść. Naprawdę nie macie więcej argumentów ponad te, które tak łatwo było obalić?
2010/09/04 13:57:10
Widzę, że naprawdę nie macie absolutnie żadnych argumentów. Przepraszam, ale mnie interesują wyłacznie argumenty a nie pyskówka i przepychanki.
2010/09/04 15:18:05
Gdzie masowo przechodzą na katolicyzm? Równie dobrze można by powiedzieć, że islam jest prawdziwą religią. Dowód? Coraz więcej chrześcijan przechodzi na islam. I to studiując Biblię!
2010/09/04 15:29:12
W Brazylii zaś katolicy masowo przechodzą na protestantyzm. Szacuje się, że w ciągu może 20 lat 50% społeczeństwa będzie w Kościołach protestanckich. Nawet B16 wyrywał tam w trybie natychmiastowym, by ratować sytuację! Hi hi hi. W Polsce też łatwiej - jeśli już - spotkać byłego katolika niż byłego protestanta. Na Ukrainie nie widziałem kościoła katolickiego, za to prawie w każdej wsi zbór. A katolicy? Chwalą się jednym czy drugim "nawróceniem" z protestantyzmu i robią z tego "masówkę". Ciekawe, że powtarzają się zwykle dwa lub trzy nazwiska tylko. No, chyba, że chodzi im o Kościół anglikański, który w żadnym razie nie jest Kościołem protestanckim, a należy tak naprawdę do rodziny Kościołów katolickich - co każdy, kto ma jaką taką wiedzę powinien wiedzieć
2010/09/04 15:51:05
Przykłady:
Kościół Zielonoświątkowcy w Polsce odnotowuje od 1987 roku średni wzrost ok. 2,5% rocznie. To znaczy, że już za 2-3 lata większość polskich protestantów będą stanowili zielonoświątkowcy. Za 10 lat z kolei co czwarty Polak będzie zielonoświątkowcem. W Afryce zielonoświątkowcy stanowią ponad 5% ludności. Biorąc pod uwagę wysoką aktywność misyjną i wysoki przyrost naturalny - w niektórych krajach Afryki większość ludności stanowią lub będą stanowić protestanci, przede wszystkim zielonoświątkowcy. Na dzień dzisiejszy np. w Ghanie, Kenii, Zambii i RPA ponad co dziesiąty obywatel należy do którejś zielonoświątkowej denominacji. W Rumunii i w Rosji wielki wzrost odnotowują baptyści. W Rumunii baptyści, zielonoświątkowcy i adwentyści dnia siódmego prowadzą także działania misyjne wśród najbardziej zaniedbanej ludności tego regionu - mam na myśli Romów (Cyganów). Francuska Federacja Baptystyczna w ubiegłym roku odnotowała wzrost o 1% i liczy sobie 7000 ochrzczonych członków, natomiast liczba wszystkich osób uczestniczących w nabożeństwach wynosi 20 000. W Niemczech ciągły spadek odnotowują kościół katolicki i luterański. Wzrasta natomiast liczba zielonoświątkowców. W Estonii na pierwszym miejscu pod względem liczebności członków znajduje się kościół luterański, następnie prawosławny i baptystyczny. Baptyści w Estonii są silni szczególnie na terenach wiejskich. 2010/09/04 15:54:01
I jeszcze przykład Chin:
ponad 6% ludności jest protestantami i liczba ta rośnie. Dla porównania: niecały 1% to katolicy. 2010/09/04 16:01:48
W Rumunii - dobrze, że przypomniałaś - od upadku systemu komunistycznego pojawia się cała masa zborów. Głównie baptystycznych. W wioskach (!!!) bywają tam zbory liczące sobie nawet kilka tysięcy członków! Sam widziałem filmy, gdzie jednorazowo do chrztu szło może 100 osób. W Polsce, niestety, aż takiego ruchu nie ma, ale kto wie, co przyniesie przyszłość. Wierzę, że i u nas zacznie się coś dziać - oby Pan pobłogosławił. My tu modlimy się o przebudzenie. I patrzymy z zachwytem na Brazylię. Ale spotkałem pastora z Brazylii, który powiedział, że oni tam też modlą się o przebudzenie dla swojego kraju, bo to, co teraz się dzieje, to dopiero jakiś początek. W skali globalnej zachodzą wielkie zmiany. Protestantyzm - głównie nurt zielonoświątkowy rzeczywiście - rozwija się bardzo dynamicznie. Natomiast katolicyzm - jak wynika z badań - zdecydowanie słabnie. Owszem, liczba członków jest coraz większa, ale to zwykła iluzja, bowiem - jak pokazują statystyki - ów "rozwój" katolicyzmu nie przekracza przyrostu naturalnego!
A teraz spójrzmy tak: W Chinach katolicyzm się praktycznie nie liczy. Każdego dnia nawraca się bardzo wielu Chińczyków, ale to dzięki działalności Kościołów domowych, które są czysto protestanckie. W Korei Południowej też jakoś nie widać aktywności czy wzrostu Kościoła katolickiego. A pastor Yongghi Cho przewodzi zborowi (!!!), którego liczebność już chyba z 5 lat temu przekroczyła milion ludzi. W samym Seulu jest jeszcze kilka dużych zborów, których liczba wiernych liczona jest co najmniej w dziesiątkach tysięcy. W krajach arabskich też bardziej widać aktywność protestancką niż jakąkolwiek inną. 2010/09/07 17:38:30
Te dane możesz sobie łatwo sprawdzić. Nasze źródła są wiarygodne. Ale - jak znam życie - będziecie te dane kwestionować tylko z tego jednego powodu, że są wam niewygodne.
2010/09/07 19:04:38
Ja wiarygodnych danych nie kwestionuję. Jak będę miał więcej czasu to sprawdzę. Myślę o wpisie na blogu opisującym ewangelizację wszystkich chrześcijańskich wyznań, czyli od strony protestanckiej, od strony katolickiej i od strony prawosławnej.
2010/09/08 01:20:06
W dalszym ciągu czekam na jakieś argumenty. NAPRAWDĘ ICH NIE MACIE ?
2010/09/08 07:57:56
Skoro ja się nie doczekałem argumentów od ciebie, to nie muszę marnować swojego cennego czasu na podawaniu ich tobie. NA PRAWDĘ NIE MASZ ŻADNYCH POWAŻNYCH ARGUMENTÓW NA TO, O CZYM WCZEŚNIEJ W TYM TEMACIE PISALIŚMY?
2010/09/08 13:40:41
Widać nie masz ŻADNYCH argumentów. Zadymianie nic ci nie pomoże. Ja swoje przedstawiłem. Obalone zostały argumenty katolickie, wy przeciwnych nie zdołaliście i uciekacie się do różnych prymitywnych zagrywek. CZEKAM!
2010/09/08 18:34:50
Argumenty podane Ci były, ale jeżeli negujesz nawet słowa Boga, to tym bardziej żaden człowiek nie zdoła Cię przekonać.
2010/09/08 20:56:29
Argumenty zostały OBALONE - i to bez trudu. Nie mają więc już żadnej wartości. Oczekuję argumentów przekonujących i nie dających się podważyć. Jeśli takowych nie znasz lub nie masz, to od razu to przyznaj a nie ściemniaj.
2010/09/08 21:48:49
Nie zauważyłem żadnego obalenia argumentów. Jak obalisz te wcześniej przedstawione to daj znać i wtedy przedstawię jeszcze mocniejsze argumenty. Teraz nie ma sensu, bo i tak za każdym razem ty napiszesz, że argumenty są głupie, choć nie napiszesz czemu.
2010/09/08 23:59:56
Haereticusie, jeszcze Ci się nie udało obalić słów Jahwe, że Mojżesz umarł, więc... Do roboty i obalaj. Powtarzanie, że "nie wiadomo do końca" to przeinaczanie słów Boga, a nie obalenie tego, co On powiedział.
2010/09/09 14:24:32
Czekam na ARGUMENTY a nie na paplaninę. Jeśli ich nie posiadasz, to nie mamy o czym rozmawiać.
2010/09/12 23:00:17
Naprawdę ŻADNYCH argumentów z wyjątkiem tych OBALONYCH? Serdecznie współczuję! Tylko po co tkwić we wspólnocie, której nauki są tak niepewne? Po co z uporem obstawać przy swoim? Po co rzucać się na ludzi, którzy myślą inaczej? Po co toczyć pianę? Poniekąd rozumiem tą postawę - skoro inaczej nie da się bronić katolicyzmu, to broni się go bezsensowną paplaniną, atakami personalnymi, zmienianiem tematu, robieniem awantur, prowokacjami, itp. Jeśli nie macie argumentów, to chyba nie macie tu czego szukać. Idźcie sobie na fora katolickie - pogadacie z innymi ludźmi, którym żadne argumenty nie są potrzebne, bo z chęcią wam przyklasną pomimo zupełnego ich braku. Bo żeby dyskutować z ludźmi myślącymi trzeba mieć choćby najmniejszą cząstkę czegoś mądrego do powiedzenia i jakieś - choćby niewielkie - argumenty. Wy nie dysponujecie ani jednym ani drugim. A pustosłowie mnie NUDZI! Zieeeeeewwwwww...
Możecie sobie wierzyć święcie we wszystko, czego naucza Brooklyn.... Ooops! Przepraszam - Watykan... Ja wierzę tylko w to, co podaje Biblia i co można wykazać na podstawie Biblii! Jak nie macie żadnych argumentów i żadnych podstaw biblijnych, to po prostu czas skończyć dyskusję. PRZEGRYWACIE! 2010/09/14 21:10:32
Praktycznie zgodziłbym się z twoją wypowiedzią, ale zamieniłbym słowo "katolicyzm" na słowo "protestantyzm". Wiara, którą wyznaję jest pewna i nie muszę jej zasadności nikomu udowadniać. Ja sobie już to udowodniłem, bo gdy miałem wątpliwości sięgnąłem do Biblii i sięgam za każdym razem, gdy potrzebuję pomocnego słowa lub przewodnika. Za pomocą Biblii umocniła się moja wiara, zbliżyłem się przede wszystkim do Boga i nie odszedłem od Kościoła (katolickiego, czyli powszechnego).
2010/09/15 19:13:32
No cóż... Zero argumentów. Tylko kolejna porcja paplaniny, która NIC nie wnosi i kolejna prowokacja (trolling). Naprawdę słabiutki ten katolicyzm, słabiutki, skoro waszej wiary nie możecie w żaden sposób podeprzeć argumentami! Chyba lepiej machnąć ręką na próby normalnej, sensownej dyskusji z wami, przestać się przejmować katolicyzmem, papieżami, itd. i zając się wzrostem duchowym i aktywnością w Kościele Chrystusowym! Jak dojdziecie do tego, że jednak może gdzieś tam jakieś argumenty macie, to się odezwijcie.
2010/09/16 07:10:31
Haereticusie, argumenty z Pisma Świętego, które potwierdzają słuszność wiary i nauczania katolickiego, przedstawiano Ci dziesiątki razy. Nie jest nasza winą, że je odrzucasz.
2010/09/16 18:37:11
Nie odrzucam. "Jedynie" obalam... Inaczej - OBALAMY, bo nie ja sam... Argumenty OBALONE automatycznie przestają być argumentami.
2010/09/16 23:25:14
DAWNO ZOSTAŁO OBALONE! Ale ani ty, ani tym bardziej troll yarpen nie przyjmujecie tego do wiadomości - a to już nie mój problem. Rzecz w tym, że nie potraficie myśleć samodzielnie - jesteście silnie uzależnieni od takiego myślenia, jakie narzuca wam wasz przywódca religijny. Różni nas to, że ja jestem człowiekiem wolnym, podlegającym tylko Bogu i nie uzależniam się od tego, co wymyślił jakiś człeczyna, bo od tego mam rozum, abym myślał sam za siebie. A ponieważ jestem człowiekiem myślącym, to też oczekuję argumentów, oczekuję konkretów, oczekuję czegoś, czego nie da się podważyć, a nie doktrynerskich nadinterpretacji Biblii i ew. jakichś gadek o "świętej" tradycji wymyślanej na przestrzeni wieków przez ludzi. KONKRETY! ARGUMENTY! Jeśli tego nie macie, to nie marnujcie mojego czasu!
2010/09/20 17:50:42
Nie zauważyłem, żebyś w ostatnim czasie obalił jakiś argument. Na razie to gra uników - ani ty nie przedstawiasz argumentów (a wcześniej dodatkowo wymijająco odpowiadałeś na nasze, katolickie argumenty), ani my już nie przedstawiamy argumentów, bo szkoda palców i klawiatury.
Co do "człowieka wolnego" to ja jestem człowiekiem wolnym. Gdybyś mnie przekonał, że protestantyzm ma rację, to bym na następny dzień stawił się w najbliższym zborze i wyraził chęć zostania protestantem. Wolisz mnie atakować i wymijająco odpowiadać na próby sprawdzenia, czy protestantyzm ma rację, to jestem katolikiem. Rozumiem, że przechodząc na protestantyzm pokłóciłeś się z rodziną, zerwałeś wiele przyjaźni, znajomości, zraniłeś wielu i wielu ciebie zraniło i czujesz do nich ogromny żal, ale to nie jest argument w tym, czy protestantyzm, czy katolicyzm ma rację. Próbowałeś przedstawić jakieś argumenty biblijne, ale ja ci wyjaśniłem na czym polega błąd protestantyzmu w takiej interpretacji, tylko, że ty to przeczytałeś, ale nie zrozumiałeś, albo nie chciałeś zrozumieć.
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/21 09:12:12
Takie "argumenty" można długo powielać i do niczego to nie prowadzi, gdy rozmówca się po prostu uprze przy swoim. Życie jednak weryfikuje wszystkie poglądy. Np. w Europie, praktycznie tylko Kościół Katolicki broni tak podstawowych wartości jak:
- prawo do życia nienarodzonych - nieakceptowanie eutanazji - obrona rodziny i małżeństwa itp. Jacy są protestanci? Różni. Na pewno nie idealni, o czym świadczy choćby przykład Haereticusa. Już historia z zamknięciem jego bloga (z powodu "współbraci") jest znamienna. Oczywiście wszystko można tłumaczyć "wyjątkami", ale coś ich za dużo... Pozdrowienia dla Wszystkich! 2010/09/21 20:07:16
Po prostu Haereticus zbyt szybko się obraża i nie jest konsekwentny. Gdybym ja tak robił, to swojego bloga zamknął bym już po pierwszym dniu, albo teraz, gdy brak komentujących i mało odwiedzin.
PS: Mój blog to: apostol.blox.pl. Na samym początku prowadziłem bibliamowiprawde.blox.pl, ale postanowiłem skrócić nazwę i uogólnić tematykę do ogólnie religijnych, a nie do głównie okołobiblijnych tematów.
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/22 04:44:52
Prawdopodobnie jedyną osobą, na którą Haereticus się nie obraża jest on sam. Co będzie, gdy narobi sobie samych wrogów także w niewielkim światku polskich protestantów? Nie wiem, ale są dwa wyjścia: albo założy swój własny kościół, albo stanie się wojującym ateistą.
Mimo wszystko powiem, że na swój sposób Haereticusa lubię - głównie za jego autentyczność i giętkość pióra. Tak więc Haereticusie: choćbyś jeszcze wiele głupot nawypisywał i tak Jezus Cię kocha! A Kościół Katolicki w swym wielkim miłosierdziu przyjmie Cię z powrotem. 2010/09/22 20:31:03
Jak się obrazi na protestantów to może przejdzie do Świadków Jehowy albo może nawet na Islam, albo na Buddyzm. Jest wiele ciekawych religii. Albo zostanie ateistą, tak jak piszesz.
2010/09/22 21:27:23
Pozwolę sobie zabrać jeszcze na chwilę głos. To nieprawda że wszyscy protestanci popierają aborcję, eutanazję czy "małżeństwa" homoseksualistów. Owszem, są takie kościoły, ale jednak katolik w tych kwestiach najprędzej dogada się akurat z baptystą, zielonoświątkowcem albo bratem plymuckim. Inaczej jest w denominacjach luterańskich, ale luteranie luteranom nierówni, w Polsce akurat (przynajmniej tak było jeszcze kilka lat temu) i generalnie na Wschodzie luteranie są dość konserwatywni. Dodam tylko, że właśnie w Szwecji został skazany na karę więzienia (potem uniewinniony) pastor zielonoświątkowy Ake Green - za to, że na nabożeństwie nazwał homoseksualizm grzechem, posługując się argumentami z Biblii.
Pomijam już np. protestantów afrykańskich, którzy są bardzo konserwatywni, czasem nawet bardziej niż katolicy. 2010/09/23 21:35:25
Tak, tak, tak... Zamiast argumentów plotkarstwo. Bo dokładnie to uprawiają szanowni katolicy w tej chwili. Gorzej jak gadatliwe przekupki z wiejskiego targowiska. DNO SIĘ URWAŁO! :/ Zwracam uwagę na to, że plotkowanie jest grzechem.
Do katolickiej sekty nie mam zamiaru wracać, bo nie mam ochoty być niewolnikiem samozwańczych "namiestników chrystusowych" - zwanych "papieżami" lub (co jest obelgą dla Boga!) "ojcami świętymi". Nie mam ochoty wierzyć według ich fałszywych nauk. Piszę "sekty" bo wasze zachowanie jest czysto sekciarskie. Jak kto odchodzi, to się go gnoi, poniża, oczernia - taka jest prawda o sektach. Tak właśnie czynią bardzo często katolicy. I wy dokładnie to czynicie. A ja mam nadzieję, że katolicy wreszcie się ode mnie ODCZEPIĄ, bo mam was już powyżej uszu! Dobrze się czuję wśród chrześcijan i NIEKTÓRYCH katolików - tych, którzy wierzą w sposób dojrzały i potrafią szanować innych, a nie są niczym rozkapryszone i agresywne bachory z piaskownicy. Bo jeśli ktoś zachowuje się w taki sposób, jak wy, to - niestety - nie ma mowy o chrześcijaństwie, a co dopiero o dojrzałej wierze. Tyle ode mnie - kilka słów prawdy. I niech wam Bóg wybaczy krzywdy, które mi wyrządzacie.
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/24 05:12:15
Do zimbabwe1990:
Oczywiście masz rację. Jest bardzo duży rozrzut poglądów na te tematy wśród protestantów. Niestety, z uwagi na to rozwarstwienie, ich głos się niewiele liczy na świecie. Kościół katolicki zajmuje za to zdecydowane stanowisko. Do Haereticusa. Gdyby KK był rzeczywiście sektą, to by Cię już z powrotem nie przyjął, bo tak postępują sekty. Na szczęście sektą nie jest i wielu post-protestantów jest szczęśliwymi katolikami. Dobrze się czują wśród katolików-chrześcijan (co próbujesz niestety podważyć). Moja rada: nie pal za sobą mostów, bo możesz się znaleźć w ślepym zaułku. Parę razy już się na swoich wyborach zawiodłeś. Mądry człowiek wyciąga lekcje ze swoich porażek.
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/24 05:12:29
Do zimbabwe1990:
Oczywiście masz rację. Jest bardzo duży rozrzut poglądów na te tematy wśród protestantów. Niestety, z uwagi na to rozwarstwienie, ich głos się niewiele liczy na świecie. Kościół katolicki zajmuje za to zdecydowane stanowisko. Do Haereticusa. Gdyby KK był rzeczywiście sektą, to by Cię już z powrotem nie przyjął, bo tak postępują sekty. Na szczęście sektą nie jest i wielu post-protestantów jest szczęśliwymi katolikami. Dobrze się czują wśród katolików-chrześcijan (co próbujesz niestety podważyć). Moja rada: nie pal za sobą mostów, bo możesz się znaleźć w ślepym zaułku. Parę razy już się na swoich wyborach zawiodłeś. Mądry człowiek wyciąga lekcje ze swoich porażek.
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/24 05:13:43
Do zimbabwe1990:
Oczywiście masz rację. Jest bardzo duży rozrzut poglądów na te tematy wśród protestantów. Niestety, z uwagi na to rozwarstwienie, ich głos się niewiele liczy na świecie. Kościół katolicki zajmuje za to zdecydowane stanowisko. Do Haereticusa. Gdyby KK był rzeczywiście sektą, to by Cię już z powrotem nie przyjął, bo tak postępują sekty. Na szczęście sektą nie jest i wielu post-protestantów jest szczęśliwymi katolikami. Dobrze się czują wśród katolików-chrześcijan (co próbujesz niestety podważyć). Moja rada: nie pal za sobą mostów, bo możesz się znaleźć w ślepym zaułku. Parę razy już się na swoich wyborach zawiodłeś. Mądry człowiek wyciąga lekcje ze swoich porażek.
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/24 05:14:12
Do zimbabwe1990:
Oczywiście masz rację. Jest bardzo duży rozrzut poglądów na te tematy wśród protestantów. Niestety, z uwagi na to rozwarstwienie, ich głos się niewiele liczy na świecie. Kościół katolicki zajmuje za to zdecydowane stanowisko. Do Haereticusa. Gdyby KK był rzeczywiście sektą, to by Cię już z powrotem nie przyjął, bo tak postępują sekty. Na szczęście sektą nie jest i wielu post-protestantów jest szczęśliwymi katolikami. Dobrze się czują wśród katolików-chrześcijan (co próbujesz niestety podważyć). Moja rada: nie pal za sobą mostów, bo możesz się znaleźć w ślepym zaułku. Parę razy już się na swoich wyborach zawiodłeś. Mądry człowiek wyciąga lekcje ze swoich porażek.
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/24 05:14:26
Do zimbabwe1990:
Oczywiście masz rację. Jest bardzo duży rozrzut poglądów na te tematy wśród protestantów. Niestety, z uwagi na to rozwarstwienie, ich głos się niewiele liczy na świecie. Kościół katolicki zajmuje za to zdecydowane stanowisko. Do Haereticusa. Gdyby KK był rzeczywiście sektą, to by Cię już z powrotem nie przyjął, bo tak postępują sekty. Na szczęście sektą nie jest i wielu post-protestantów jest szczęśliwymi katolikami. Dobrze się czują wśród katolików-chrześcijan (co próbujesz niestety podważyć). Moja rada: nie pal za sobą mostów, bo możesz się znaleźć w ślepym zaułku. Parę razy już się na swoich wyborach zawiodłeś. Mądry człowiek wyciąga lekcje ze swoich porażek.
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/24 05:14:56
Do zimbabwe1990:
Oczywiście masz rację. Jest bardzo duży rozrzut poglądów na te tematy wśród protestantów. Niestety, z uwagi na to rozwarstwienie, ich głos się niewiele liczy na świecie. Kościół katolicki zajmuje za to zdecydowane stanowisko. Do Haereticusa. Gdyby KK był rzeczywiście sektą, to by Cię już z powrotem nie przyjął, bo tak postępują sekty. Na szczęście sektą nie jest i wielu post-protestantów jest szczęśliwymi katolikami. Dobrze się czują wśród katolików-chrześcijan (co próbujesz niestety podważyć). Moja rada: nie pal za sobą mostów, bo możesz się znaleźć w ślepym zaułku. Parę razy już się na swoich wyborach zawiodłeś. Mądry człowiek wyciąga lekcje ze swoich porażek.
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/24 06:12:04
Bardzo przepraszam za ten wielokrotny wpis, ale to sieć (wifi) szwankuje :/
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/24 06:12:18
Bardzo przepraszam za ten wielokrotny wpis, ale to sieć (wifi) szwankuje :/
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/24 06:12:47
Bardzo przepraszam za ten wielokrotny wpis, ale to sieć (wifi) szwankuje :/
Gość: kloss, 203.63.22.13*
2010/09/24 06:13:16
Bardzo przepraszam za ten wielokrotny wpis, ale to sieć (wifi) szwankuje :/
2010/09/24 15:27:06
Katolicyzm to jest sekta! Sami tego dowodzicie! Poczytaj "cechy charakterystyczne sekty" opracowane przez katolickie ośrodki antysekciarskie! Większość z tych cech (o ile pamiętam jakieś 70 - 80%) można znaleźć w katolicyzmie - włącznie z istnieniem nieomylnego guru i ekskluzywizmem - że tylko oni mają pełnię prawdy, że wszyscy inni pobłądzili. Zachowujecie się jak klasyczni sekciarze. Ludziom utrudnia się wystąpienie z katolickiej wspólnoty wyznaniowej - robi się utrudnienia, uprawia się intensywny prozelityzm, nie daje się ludziom odejść - byli katolicy są nachodzeni i nękani (np. na forach protestanckich, blogach, itp.), są zniesławiani i oczerniani, są po prostu gnojeni. Na forach prowadzi się intensywną propagandę katolicką. Znam nawet przypadek księdza, który - to był błąd! - został z życzliwości dopuszczony do zamkniętego forum młodzieży protestanckiej i tam uprawiał ten proceder! Można się spotkać z przypadkami nawoływania przez księży do prowadzenia inwigilacji środowisk protestanckich i robienia donosów do kurii (osobiście znam taki przypadek). Katolicyzm to tylko spaczony odłam chrześcijaństwa, który przyjął wiele nauk i praktyk pogańskich i nauczania ludzkiego. Nie ma do czego wracać, więc można spalić mosty. Ważniejsze, by być wiernym Chrystusowi. Moją największą porażką w życiu było to, że przez tak wiele lat tkwiłem zaślepiony w tym obłędzie katolickim i wierzyłem ślepo panom z Watykanu. NIGDY WIĘCEJ!
Powtarzam jeszcze raz: DAJCIE MI WRESZCIE ŚWIĘTY SPOKÓJ! Nigdy więcej tkwienia pod papieskim butem! Nigdy więcej mszy i kultów katolickich! Nigdy więcej różańców i innych odklepywanych bezmyślnie "mantr" kościelnych! Nigdy więcej spowiedzi przed księdzem i klękania przed chlebkiem - rzekomym "ciałem Chrystusa"! Ja dokonałem wyboru. Mając możliwość wyboru pomiędzy papieżami i Kościołem papieży a Chrystusem i Kościołem Chrystusowym wybrałem to drugie! Do papieży i ich Kościoła nie wrócę, bo wolę Chrystusa i JEGO Kościół! Uszanujcie to wreszcie! Jeśli wam przeszkadzają chrześcijańskie poglądy to nikt was nie zmusza do wchodzenia tam, gdzie są chrześcijanie. Możecie iść sobie na fora katolickie - tam będą się cieszyć, że jesteście i że macie takie same przekonania. Każdemu waszemu słowu chętnie przyklasną. Przestańcie się wcinać gdzie indziej i mącić! Przestańcie prowokować i wszczynać awantury! Bo do tego się w zasadzie ogranicza aktywność katolicka wśród protestantów. Jedno forum protestanckie zostało kiedyś zniszczone przez katolików. Potem próbowano zniszczyć także drugie, nowe. U mnie na blogu było dokładnie to samo - niejednego katolickiego trolla, awanturnika musiałem zbanować. Niejakiego Yarpena Zirgina nawet wielokrotnie, bo raz wypchnięty właził ponownie. Posuwano się do obrażania mnie. Względem mnie używano najgorszych, najbardziej obraźliwych słów - i to czynili właśnie katolicy. Nikt inny! To wy wszczynacie wciąż awantury, psujecie atmosferę, szarpiecie nerwy. To wszystko jest DZIEŁEM SZATANA! Byłem kiedyś katolikiem - póki nie zacząłem myśleć... I to myśleć samodzielnie! A gdy zacząłem myśleć i doszedłem do tego, że coś tu się nie zgadza, wówczas przekonałem się jaki naprawdę jest ten katolicyzm. Przekonałem się, jak traktuje się ludzi, którzy zaczęli myśleć i wyrażać zastrzeżenia. Mnie nikt nie musiał przekonywać, żebym opuścił tą grupę - przekonało mnie do tego to, co zobaczyłem. Odszedłem, gdy zobaczyłem jaki ten katolicyzm naprawdę jest. Odszedłem, gdy zaczęto obrażać mnie i poniżać za to, że miałem wątpliwości, że się nie zgadzałem. Wciąż jednak byłem życzliwie usposobiony do katolicyzmu - myślałem, że to margines. Ale z biegiem czasu przekonałem się, że ten margines jest dość spory. To wy, katolicy, przekonaliście mnie, że Kościół katolicki nie ma nic wspólnego z Jezusem Chrystusem - bardzo się do tego przyłożył np. ów Yarpen Zirgin. Obecnie uważam, że im dalej od "Rzymu" tym bliżej Boga i NIGDY do tego, co było nie wrócę. NIGDY! Bo w naszym Kościele nie zawsze się dobrze układa, ale to ŻYWY Kościół Jezusa Chrystusa - i to jest najważniejsze! 2010/09/24 15:36:30
Nie mam do czego wracać! czy jeśli ktoś się wyprowadził z lepianki do luksusowej willi z basenem, będzie chciał kiedykolwiek wrócić do lepianki? Wy bardzo chcecie, żebym wrócił do lepianki. A ja na to nie mam najmniejszej ochoty. A swoimi działaniami przekonujecie mnie już nie tylko o tym, że katolicyzm nie ma nic wspólnego z Jezusem Chrystusem, ale także i do tego, że ekumenizm z katolicyzmem to zła droga. Od lat uczestniczę w spotkaniach ekumenicznych, ale ta droga przestaje mi się podobać i czasem zadaję sobie pytanie: Czy znów jechać? A może spędzić ten czas inaczej, z chrześcijanami, z większym być może dla siebie pożytkiem? Prawda jest taka, że my nie musimy w żaden sposób uderzać w katolicyzm - to wy sami niszczycie go od środka. To wy sami zrażacie do siebie ludzi i przyczyniacie się do tego, że tak wielu ucieka w popłochu z katolicyzmu! Bo wielu doświadcza krzywd, bo widzą ten cały brud i plugastwo, bo widzą nie tylko skandale seksualne, nadużycia finansowe, pychę kleru, ale także zachowania takich "wspaniałych katolików", jak wy! Ludzie uciekają, bo już nie mogą wytrzymać. Wielu, niestety, traci wiarę, inni trafiają do zborów bożych... To wy sami doprowadzacie katolicyzm do kryzysu, a za kryzysem - jeśli nic się nie zmieni - idzie zupełna ruina! To wy sami podkopujecie fundamenty własnego Kościoła. On mocno stał przez wieki, ale teraz zaczyna się chwiać. Jeśli chcecie, żeby runął, to czyńcie dalej tak, jak czynicie! Ja do walących się budynków nie wchodzę...
2010/09/24 16:02:44
Trochę wróciliśmy do tematu. No więc napiszę jeszcze, bo nie wiem czy napisałem czy nie a nie chce mi się szukać. Uważam, że ekumenizm może mieć miejsce tylko wewnątrz Kościoła Chrystusowego. Próby dialogu ekumenicznego z katolicyzmem czy prawosławiem przynoszą fiasko, bo zbyt wiele nas dzieli. Poza tym jest jeszcze problem wizji ekumenizmu, jaki ma Kościół katolicki - gdzie ekumenizm jest dobrze zamaskowanym uprawianiem prozelityzmu i służy przeciąganiu ludzi na stronę katolicką. jedność Kościoła rozumie się jako powrót "innowierców" do "jedyniesłusznego" Kościoła katolickiego. Katolicyzm w jakiś sposób próbuje zawłaszczać ekumenizm i wykorzystywać go do własnych, niecnych celów. Jestem coraz bardziej sceptyczny wobec uczestnictwa w takim ekumenizmie, gdzie najpierw rozmywa się różnice, a potem... Na razie program katolicki polegający na przeciąganiu nie jest tak realizowany, ale rozmywanie istotnych kwestii różniących wyznania jest do tego najlepszą drogą.
Szczerze? Coraz bardziej wolałbym, aby nasze zbory w tym nie uczestniczyły - np. w Zjazdach Gnieźnieńskich (gdzie nota bene zaprasza się także pogan - muzułmanów - i traktuje na równi z chrześcijanami). Być może słusznie jeden z poznańskich Kościołów ewangelicznych w ostatniej chwili wycofał się z udziału i wsparcia dla Europejskiego Spotkania Młodych, które kilka miesięcy temu odbyło się w tym mieście. Sam zastanawiam się, czy jeszcze uczestniczyć w nieformalnym "ruchu" związanym z Taize (organizator tych spotkań), gdyż Taize bardzo przyczynia się właśnie do rozmiękczania chrześcijaństwa, do rozmywania istotnych różnic i do promowania błędnego ekumenizmu polegającego na poklepywaniu się po ramionach i "braterstwie ponad podziałami". Lansują oni ekumenizm polegający na udawaniu, że nie ma nic złego w kultach, niebiblijnych naukach i że nie należy na to zwracać żadnej uwagi. Jeśli jeszcze jeżdżę na takie spotkania to dlatego, że mimo tego są one forum wymiany myśli i że można się dzielić swoimi doświadczeniami wiary, swoimi poglądami na różne sprawy. Chociaż - niestety - te sprawy najważniejsze są pomijane i wszystko się czyni, aby one nie wychodziły. Nie przekreślałbym ekumenizmu, ale opowiadam się zdecydowanie za PRAWDZIWYM ekumenizmem. A jest on możliwy tam, gdzie jest jeden Pan (Bóg - Ojciec, Syn i Duch Święty) i nie ma "Pani", gdzie jest jedna wiara (oparta na Biblii jako Słowie Bożym i na niczym innym) i jeden chrzest (w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego - dokonany w wieku świadomym, na osobiste wyznanie wiary i przez całkowite zanurzenie w wodzie). Dopuściłbym też i innych, ale tych, którzy pomimo błędów są dojrzali duchowo, maj coś ciekawego do powiedzenia, są gotowi wejść w TAKI ekumenizm i są otwarci duchowo. Dopuścił bym takich katolików czy prawosławnych, którzy by przyszli, by czerpać ze źródła. Bo prawdziwy ekumenizm to wspólne czerpanie ze źródła - ze Słowa Bożego i poszukiwanie w nim prawdy. I dobrze by było, gdybyśmy taki ekumenizm budowali i nie oglądali się ani na Rzym, ani na Konstantynopol ani na Moskwę, czy na innych... 2010/09/24 19:57:42
Haereticus - kto cię niby obraża? To ty się obrażasz i unosisz, bo kiedyś ktoś, kto, jak się akurat złożyło był katolikiem, cię uraził i ty tą urazę chowasz, zamiast wybaczyć. Ja ci nie zakłócam spokoju. Piszę kulturalnie na blogu to, co wiem, to co uważam za słuszne. Twoje zachowanie przypomniało mi historię pewnego Austriaka, który zdobył władzę w Niemczech, a jako, że w młodości doznał krzywdy od żydów lub/i jakiś innych ludzi należących do mniejszości narodowych, to zaczął propagować teorię, że oni są gorsi i postanowił ich zniszczyć. Brzydził się nimi. Możesz się nazywać chrześcijaninem, ale chrześcijaninem nie jest się ze względu na przynależność do jakiegoś wyznania chrześcijańskiego, ale ze względu na życie zgodne z tych, co przykazał Chrystus. Chrystus powiedział, że najważniejsze przykazanie, to przykazanie miłości. Kazał nam wybaczać wszystkim. Póki nie zrozumiesz, że masz problem ze swoją przeszłością, póty twoje zachowanie będzie niezgodne z chrześcijańskim.
2010/09/25 09:38:43
I dlatego, zamiast polemizować z Twoimi tezami, Haereticusie, po prostu napiszę Ci, że jeszcze trochę, a Twoje zacietrzewienie i nienawiść do wszystkich, którzy ośmielają się polemizować z Twoimi tezami, staną się wręcz przysłowiowe.
2010/09/25 11:16:05
Katolicy nie znają litości! Wy naprawdę uwielbiacie się znęcać! A jeśli ktoś myśli inaczej niż wy, to tym bardziej... I dlatego nie po drodze mi z wami i waszym "wspaniałym, jedynym prawdziwym kościółkiem". Dajcie mi wreszcie święty spokój! ODCZEPCIE SIĘ! :/
2010/09/26 00:15:49
Jak tylko przestaniesz pisać bzdury, że nikt Ci nie przedstawiał dowodów na słuszność nauczania KK oraz przestaniesz oskarżać nas o cuda niewidy i niepopełnione przestępstwa, to się od Ciebie odczepimy. Natychmiastowo i nieodwołalnie, bo nie będzie potrzeby korygowania Twoich tekstów i pokazywania wszystkich nieścisłości, które się w nich znajdują.
Wybór, Haereticusie, należy do Ciebie. My się po prostu dostosujemy do Twojego postępowania. 2010/09/26 02:26:06
Owszem - przedstawialiście "dowody". jedne po drugich były OBALANE! Ja zaś o nic nie oskarżam, a przynajmniej niebezpodstawnie, tylko - z Biblią w ręku! - wskazuję błędy i manipulacje Kościoła papieskiego. I nie zamierzam zaprzestać tego, bo mówienie PRAWDY jest OBOWIĄZKIEM CHRZEŚCIJANINA. Jeśli tobie to przeszkadza to wypad na katolickie fora - przestań się wciskać tam, gdzie ciebie nikt nie chce! Papiści ci chętnie poklaszczą, a jeśli włazisz do protestantów, to przestań się pluć o to, że masz do czynienia z krytyką swego Kościoła. Ja nie wchodzę na fora katolickie, bo mi przeszkadza to, co tam jest - ty nie wchodź na nasze fora i blogi i wszyscy będą zadowoleni! A nie, że panoszysz się, wciskasz kato-propagandę, obrażasz ludzi, uprawiasz awanturnictwo i trolling, a potem jeszcze masz pretensje nie wiadomo o co. Wchodzisz do protestantów czy zwolenników protestantyzmu, to szanuj nasze poglądy a nie podskakuj i nie okładaj ludzi łopatką, jak dzieciak z piaskownicy! Bo do tego się sprowadza twoja aktywność! TY MUSISZ SIĘ DO NAS DOSTOSOWAĆ, NIE MY DO CIEBIE I TWOICH CHORYCH ROSZCZEŃ!
Jeszcze raz (choć wątpię, żebyś zrozumiał): jak ci się nie podoba nasza opinia o katolicyzmie, to wypad! I dotyczy to też innych. Przestańcie się wreszcie narzucać i robić awantury bez powodu! Ja mam prawo... Sorki, MY mamy prawo mówić o katolicyzmie, mówić i pisać co myślimy. Mamy prawo obnażać fałszywość nauk i nieprawości. Jeśli wam to nie odpowiada, to trudno. Wiesz, każdy normalny człowiek, gdy mu jakaś strona nie odpowiada i nie podobają mu się treści na niej zawarte, to tam nie wchodzi. Dlatego generalnie unikam stron katolickich podobnie jak gejowskich. Ty natomiast włazisz z uporem maniaka. I to jest doprawdy NIEPOJĘTE. Przy tym zachowujesz się w taki sposób, że katolicy się za ciebie wstydzą a ksiądz katolicki w prywatnej korespondencji ze mną napisał, że jesteś pod wpływem diabła. Ale oczywiście ty nie wierzysz w te negatywne opinie katolików o tobie - bo nie pasują ci do twego własnego, narcystycznego wizerunku siebie samego. Czy mam ci przypomnieć wszystkie twoje niegodziwości? Włącznie z tym, jak używałeś różnych nicków, by siać zamęt? Mam wspomnieć ile razy byłem zmuszony cię banować u siebie na blogu, bo właziłeś i plułeś? Mam przypomnieć o obelgach pod moim adresem, a IP wskazywało na ciebie? Mam przypomnieć fakt, że dokonałeś kradzieży zdjęcia mojego autorstwa i bezprawnie umieściłeś je na swoim blogu? Szatan się bardzo cieszy z takich "obrońców Kościoła"! Pragnę przypomnieć, że Konstytucja RP gwarantuje wolność wyznania. Gwarantuje także wolność przekonań i wolność słowa. I każdy z nas ma pełne prawo pisać co myśli o Kościele katolickim i jego pełnym kłamstw i manipulacji nauczaniu. Czas, byś wreszcie nauczył się, że ani ty ani twój Kościół nie macie żadnego prawa gnoić nas i zamykać nam ust. Czas, abyś zauważył, że jesteśmy WOLNYMI ludźmi, żyjącymi w WOLNYM kraju a nie w jakiejś watykańskiej kolonii. Czas, abyś zauważył, że Kościół katolicki nie ma tu żadnych praw dominacji. czas, abyś dostrzegł, że Polska nie jest krajem katolickim, a takim, gdzie żyją Polacy - katolicy, Polacy - żydzi, Polacy - prawosławni, Polacy - protestanci, Polacy - muzułmanie. Czas, abyś dorósł do demokracji i przyjął do wiadomości, że jest coś takiego jak Konstytucja RP i to ona obowiązuje w tym kraju, a nie katolickie dokumenty! Ja nie zamierzam zamilknąć. Jak to się mówi "psy szczekają, karawana idzie dalej". Ty możesz do woli być temu przeciwny i wyrażać swoje zdanie - u siebie (z poszanowaniem praw autorskich) i na forach i serwisach KATOLICKICH. Chociaż twoja aktywność na forach protestanckich też byłą pożyteczna - wzbudzała codziennie śmiech, a przecież wiadomo, że śmiech to zdrowie. SZANUJ NASZE PRAWA! 2010/09/26 14:45:37
Haereticus:
Ja mam prawo... Sorki, MY mamy prawo mówić o katolicyzmie, mówić i pisać co myślimy. Cóż, my zaś mamy prawo mówić i pisać o protestantyzmie to, co o nim myślimy. :-D Ja nie zamierzam zamilknąć. Jak to się mówi "psy szczekają, karawana idzie dalej". Ty możesz do woli być temu przeciwny i wyrażać swoje zdanie - u siebie (z poszanowaniem praw autorskich) i na forach i serwisach KATOLICKICH. Błąd. Mamy pełne prawo wyrażać sprzeciw w każdym miejscu, gdzie jest udostępniona funkcja komentarzy lub dyskusji, a nie tylko na swoich blogach czy forach i serwisach katolickich. I wynika to właśnie z tej samej wolności, na którą się powołujesz w kwestii Twoich praw do pisania o Kościele katolickim. C'est la vie. 2010/09/26 22:42:45
Tak, jasne, WAM wszystko wolno, prawda? I wolno wpychać się nawet tam, skąd jesteście wypraszani (twój przypadek)? Ciekawe, że gdy protestanci wchodzą na fora katolickie i wyrażają swoje zdanie, to są banowani. U ciebie też nie można swobodnie się wypowiadać. Ot, jacy jesteście zakłamani!
KONIEC - z religijnymi fanatykami nie ma sensu polemizować. Bo wy wyznajecie taką zasadę, że tylko wy macie rację i tylko wam wszystko wolno. 2010/09/26 23:00:07
Haereticusie, na moim blogu jest gwarancja prawa do skomentowania moich postów, ale nie ma gwarancji, że każdy wpis zostanie przeze mnie zaakceptowany. Tak samo zresztą jak i na Twoim blogu, z którego wszystkie moje komentarze zostały przez Ciebie usunięte.
Nie pisz więc o moim "zakłamaniu", bo jeżeli ja jestem zakłamany naśladując Twoje postępowanie względem komentarzy do wpisów, to tym samym Ty także jesteś zakłamany. 2010/09/27 02:28:43
Dobrze wiesz, że jedynym powodem, dla którego na moim blogu wprowadziłem ograniczenia, było agresywne i chamskie zachowanie katolików. Tak samo dobrze wiesz, że twoje wpisy były likwidowane z powodu twojej agresywnej i chamskiej postawy. Także z tego powodu, że uprawiałeś typowy trolling. Natomiast ty nie dopuszczałeś wpisów dla ciebie niewygodnych. Wprowadziłeś cenzurę jak za PRL na swoim podrzędnym, brukowym blogu.
Ostateczny KONIEC. Nie mam zamiaru dać się wciągnąć w kolejną awanturę, do której prowokujesz. 2010/09/28 23:06:28
Haereticusie radzę, abyś najbardziej myślał o tym, aby zachowywać się tak, jak powinien zachowywać się chrześcijanin, a osobiste urazy zostawił na bok, bo tak każe Chrystus. Ostatnio, dzięki pewnej osobie, która pojawiła się na moim blogu zauważyłem, że jest spora różnica pomiędzy chrześcijaninem, a protestantem.
"Takie jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem." J 15:12 2010/09/28 23:37:08
Jesteś Bogiem, że bawisz się w osądzanie? Gratuluję "pokory"! :/
Wiesz co? Naprawdę nie chce mi się z wami gadać. Zamiast przedstawiać argumenty wolicie obrabiać mi tyłek niczym pismaki z tabloidów. Nie gadam z wami, chyba że będziecie mieli wreszcie coś ciekawego i konstruktywnego do powiedzenia, zamiast blebrania... KONIEC! 2010/09/29 14:48:25
Wystąpił jakiś znawca Prawa i wystawiając Go na próbę, zapytał: "Nauczycielu, co powinienem uczynić, aby osiągnąć życie wieczne?" On mu rzekł: "Co jest napisane w Prawie? Jak tam czytasz?" Odpowiadając powiedział: "Będziesz miłował Pana, swojego Boga, całym swoim sercem, i całą swoją duszą, i całą swoją mocą, i całą swoją myślą, a bliźniego swego jak samego siebie". Rzekł mu: "Poprawnie odpowiedziałeś. Czyń to, a będziesz żył".
2010/09/30 03:59:50
Nie ma żadnego związku ze sprawą, a tym bardziej nie ma żadnego związku z argumentami, których od was oczekuję.
2010/09/30 11:17:18
Haereticusie, Ty już dostałeś od nas argumenty. To, że ich nie przyjmujesz i twierdzisz, że zostały "obalone" to już zupełnie inna kwestia.
|
|